Równolegle National Association of Securities Dealers (NASD), instytucja zrzeszająca amerykańskich maklerów, zaczęła postępowanie przeciwko kilkunastu mniejszym domom maklerskim, zarzucając im stosowanie nieetycznych praktyk marketingowych przy promowaniu funduszy hedgingowych.

Według "Wall Street Journal", NASD przygotował już także pozew cywilny przeciwko pierwszej dużej firmie z Wall Street - UBS AG. Zastrzeżenia władz regulacyjnych dotyczą motywacji, jakimi kierują się maklerzy przy promocji funduszy hedgingowych. Fundusze te są bowiem także bardzo dobrymi klientami domów maklerskich, czego najczęściej nie ujawnia się przy kontaktach z klientami. Według szacunków "WSJ", fundusze hedgingowe generują około 10 mld USD rocznie, czyli ok. 7% zysków domów maklerskich.

Według Barry?ego Goldsmitha, wiceprezesa NASD do spraw egzekwowania przepisów o obrocie papierami wartościowymi, domy maklerskie zaczęły rekomendować inwestycje w funduszach hedgingowych, gdy część inwestorów zaczęła uciekać ze zwykłych funduszy powierniczych w reakcji na skandale ujawnione przez władze regulacyjne oraz prokuraturę stanu Nowy Jork. Jak na ironię, w te same afery były także zaangażowane fundusze hedgingowe (np. Canary), które miały uprzywilejowany dostęp do operacji jednostkami uczestnictwa zwykłych funduszy.

Działalność funduszy hedgingowych, z których korzystają najczęściej najbogatsi prywatni inwestorzy oraz inwestorzy instytucjonalni, nie jest praktycznie regulowana przez władze federalne. Po serii ostatnich skandali, w które zamieszane były także te podmioty, SEC zamierza wprowadzić obowiązek rejestrowania szybko rozwijających się funduszy hedgingowych. Od 2000 r. kapitał funduszy hedgingowych wzrósł z 400 mld USD do 845 mld USD.