Czerwiec okazał się dla producentów aut wyjątkowo słaby. Sprzedali niespełna 23 tys. samochodów osobowych - co oznacza spadek o 21,3% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Specjaliści upatrują przyczyny w lawinowym wzroście importu używanych aut z Unii Europejskiej po akcesji (w czerwcu Polacy sprowadzili 114 tys. pojazdów). Od 1 maja nie obowiązują bowiem restrykcyjne normy Euro 2, które ograniczały wcześniej import starych i tanich aut. Co zatem uczynią producenci, aby zahamować malejącą sprzedaż?
Nie ma na czym
oszczędzać
Niewątpliwie potrzebne są nowe daleko idące promocje. Firmom trudno jednak obniżyć ceny. - Średnia marża jest w Polsce jedną z najniższych z Europie - podkreśla Przemysław Byszewski, rzecznik General Motors Polska. Narzut na większość modeli nie przekracza u nas 8% ceny producenta. W Unii jest to zwykle ponad 10%. - Spodziewamy się raczej standardowych akcji promocyjnych, podobnych jak do tej pory - przewiduje Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar.
Wyrównywanie cen