Reklama

Mizerne lato dealerów

Producenci aut nie kwapią się z promocjami. Ceny nowych samochodów - mimo wyraźnego spadku popytu - pójdą raczej w górę. Pierwszych obniżek kierowcy mogą się spodziewać dopiero pod koniec roku.

Publikacja: 24.07.2004 08:09

Czerwiec okazał się dla producentów aut wyjątkowo słaby. Sprzedali niespełna 23 tys. samochodów osobowych - co oznacza spadek o 21,3% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku. Specjaliści upatrują przyczyny w lawinowym wzroście importu używanych aut z Unii Europejskiej po akcesji (w czerwcu Polacy sprowadzili 114 tys. pojazdów). Od 1 maja nie obowiązują bowiem restrykcyjne normy Euro 2, które ograniczały wcześniej import starych i tanich aut. Co zatem uczynią producenci, aby zahamować malejącą sprzedaż?

Nie ma na czym

oszczędzać

Niewątpliwie potrzebne są nowe daleko idące promocje. Firmom trudno jednak obniżyć ceny. - Średnia marża jest w Polsce jedną z najniższych z Europie - podkreśla Przemysław Byszewski, rzecznik General Motors Polska. Narzut na większość modeli nie przekracza u nas 8% ceny producenta. W Unii jest to zwykle ponad 10%. - Spodziewamy się raczej standardowych akcji promocyjnych, podobnych jak do tej pory - przewiduje Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar.

Wyrównywanie cen

Reklama
Reklama

Rabaty kłócą się także z polityką central koncernów motoryzacyjnych. Od pewnego czasu forsują w Polsce tzw. "harmonizację". Polega ona na stopniowym podnoszeniu cen aut w Polsce do poziomu, jaki jest na rynkach europejskich (przeciętnie 10-20% drożej).

Część polskich oddziałów ratuje się przed droższymi cenami, oferując krajowemu klientowi modele nie podlegające harmonizacji. To pojazdy, na które nie ma popytu. - Chodzi głównie o sedany. Kierowca z Zachodu, którego stać na droższe auto, woli od razu kupić vana - tłumaczy Eliza Kruszewska, attaché prasowy Renault Polska. Dlatego firma promuje w Polsce Thalię. W przyszłym roku Renault wprowadzi na krajowy rynek nowy model Dacii (rumuńskie zakłady należą do koncernu). Oba pojazdy nie są kierowane na rynek unijny, nie trzeba więc równać cen.

Jesień

będzie ciekawsza

Inne marki czekają z nowymi promocjami do września, kiedy zwykle wchodzą do sprzedaży świeże modele. - Na razie kontynuujemy stałe akcje promocyjne i szykujemy się na wprowadzenie nowej Octavii - mówi Lucyna Roszczak, rzecznik prasowy Skody Auto Poland. Zdaniem Leszka Karpińskiego z Kulczyk Tradex (importer Volkswagena i Audi), producenci obniżą ceny dopiero w IV kwartale roku. - Wtedy zamykają plany sprzedaży za ten rok. Okazać się może, że trzeba będzie odpowiedzieć na słabszy teraz popyt - argumentuje.

Branża czeka też na korzystne efekty nowych rozporządzeń ministra infrastruktury (będą gotowe we wrześniu). Resort chce ograniczyć masowy import aut, wprowadzając dokładne kontrole techniczne. Jednakże nie musi to zahamować importu. - Kierowca będzie miał kilka dni między datą sprowadzenia auta a jego kontrolą. To wystarczy, aby wyremontować u polskiego mechanika każde auto - tłumaczy W. Drzewiecki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama