Już kilka dni po nominacji Mirosława Gronickiego na ministra finansów wicepremier Hausner powiedział, że jednym z najważniejszych zadań będzie ograniczenie deficytu budżetowego na przyszły rok do 35 miliardów. Czy to się uda?
Deficyt jest ważnym, bardzo ważnym, wskaźnikiem. Ale szczerze, co jest najważniejsze w polskich finansach publicznych, to nie jest oczywiście to: czy w przyszłym roku deficyt będzie 35 czy 38, czy 32 miliardy. (...) Ja w ogóle uważam, że powinien być poniżej 30 miliardów zł.
Ale to chyba nierealne?
Oczywiście, że realne w sensie finansowym. Natomiast może być nierealne politycznie, bo to by wymagało bardzo ostrych cięć. (...) Trzeba finanse publiczne wstawić na tory stabilizacji. Z tego punktu widzenia nie chodzi o to, czy w jednym roku się uzyska, urwie się dwa miliardy dodatkowe, czy nie. Tylko chodzi o to, żeby rozpocząć bardzo poważne reformy (...) Uważam, że jest - oczywiście - potrzeba uspokojenia rynku finansowego i dobrze jest pokazać, że deficyt nawet na krótką metę zwalcza się ostrzej. Zresztą ten rynek już się uspokaja. (...)
W takim razie, co się stanie jutro? Dziś zaczyna się posiedzenie RPP. W środę decyzja.