W poniedziałek uwagę inwestorów po obu stronach Atlantyku przyciągały spółki powiązane z sektorem telekomunikacyjnym. Różne było jednak zachowanie graczy. O ile w Stanach Zjednoczonych walory tych firm raczej drożały to w Europie ceny ich akcji spadały.

Jedną z gwiazd sesji w USA był trzeci co do wielkości koncern telekomunikacyjny w tym kraju - BellSouth. Jego akcje zdrożały przed południem o 2%, po tym jak spółka opublikowała wyniki znacznie lepsze od prognoz. Wzbudziło to popyt także na inne firmy z branży, takie jak Verizon Communications czy SBC Communications. Wyraźnie wzrósł też kurs AT&T, ale w tym przypadku nie było to tylko zasługą BellSouth. Otóż magazyn "Newsweek" napisał, że w najbliższej przyszłości firma może stać się obiektem przejęcia. Spółki telekomunikacyjne były jednak jednymi z nielicznych, których akcje wyraźnie drożały. W innych sektorach było dużo gorzej. Dlatego główne amerykańskie indeksy w pierwszej połowie sesji na ogół nieznacznie traciły na wartości. Dow Jones Industrial Average do godz. 22.00 naszego czasu spadł o 0,01% a Nasdaq Composite obniżył się o 0,54%

W Europie sygnał do wyprzedaży walorów spółek powiązanych z telekomunikacją dały władze UE. Walory największego operatora sieci telefonii komórkowej - brytyjskiego Vodafone i jego mniejszego rywala z Wysp - MMO2 staniały, gdy komisja antymonopolowa w Brukseli oskarżyła obie firmy o zawyżanie cen połączeń. Branża telekomunikacyjna nie była w Europie wyjątkiem. Główne indeksy giełdowe wyraźnie traciły na wartości. Londyński FT-SE 100 obniżył się o 0,91%, frankfurcki DAX spadł o 1,18%, a paryski CAC-40 stracił 0,97%. Wśród spółek z innych branż uwagę przyciągała przecena o 3,7% walorów banku Abbey National. Wczoraj oficjalnie poinformowano, że brytyjski bank zostanie przejęty przez hiszpańskiego Santandera. W piątek na fali spekulacji na fali spekulacji na ten temat kurs Abbey wzrósł o 18%. Wczoraj, gdy plotki okazały się prawdą, kurs spadł. Tym bardziej, że transakcja wycenia spółkę w stosunku do wartości księgowej na 1,7. W ostatnich miesiącach przy takich transakcjach w sektorze bankowym średni wskaźnik ceny do wartości księgowej wynosił 2,6.