Trzej najpoważniejsi kandydaci do objęcia schedy po Montim to Francuz Jacques Barrot, Niemiec Guenter Verheugen i Brytyjczyk Peter Mandelson. Pierwszy z nich to obecny komisarz ds. polityki regionalnej, drugi odpowiadał w ramach UE za proces wprowadzania nowych członków do Wspólnoty, trzeci - członek Partii Pracy premiera Tony Blaira przez pięć miesięcy pełnił funkcję sekretarza stanu ds. handlu i przemysłu. Mario Monti chciał pozostać na stanowisku na trzecią kadencję. Szyki pokrzyżował mu jednak premier Silvio Berlusconi, który zdecydował, że nowym reprezentantem Włoch w Komisji Europejskiej będzie obecny minister ds. europejskich Rocco Butiglione.
Zastąpienie Montiego będzie trudne. Nowy komisarz będzie musiał np. zmierzyć się w sądzie z dwoma potężnymi koncernami amerykańskimi - Microsoftem i General Electric. W przypadku pierwszego Komisja Europejska nałożyła na niego karę w wysokości 497 mln euro za stosowanie praktyk monopolistycznych. Natomiast General Electric, właśnie ze względu na działania Montiego, nie może sfinalizować przejęcia za 47 mld USD firmy Honeywell International.
Łącznie Monti w trakcie swojej działalności nałożył kary na kwotę aż 3,5 mld euro. Wydał też wojnę tym rządom, które zaczęły pomagać finansowo firmom zarejestrowanym w ich krajach. W ostatnich miesiącach starł się przede wszystkim z władzami Francji, które - według niego - udzielały wsparcia takim spółkom, jak Alstom czy France Telecom.
Bloomberg