Wczorajsza sesja na hurtowym rynku obligacji skarbowych przebiegła pod znakiem wzmożonych zakupów. Inwestorzy przystąpili do kupowania ciągle jeszcze rekordowo tanich, biorąc pod uwagę kilka ostatnich miesięcy, papierów.
Dwuletnimi obligacjami OK0806 handlowano z rentownością 7,78% (cena 85,90), pięcioletnimi DS0509 z rentownością 7,86% (cena 92,75) a dziesięcioletnimi DS1013 - 7,52% (cena 83,65). Podobnie wysoka rentowność, ujmując sprawę historycznie, odnotowywana była ostatnio w sierpniu i wrześniu 2002 r.
Ostatni wzrost może sygnalizować powrót byka na rynek obligacji skarbowych, tym bardziej że do zakupów papierów przyłączyli się, zazwyczaj ostrożni zarządzający obligacyjnymi funduszami inwestycyjnymi. Do zakupów zachęca także polityka ostrożnego podnoszenia stóp procentowych przez NBP oraz nominacja nowego ministra finansów, wsród finansistów cieszącego się opinia liberała. Aby jednak trwale na rynku obligacji zagościła hossa potrzebny jest rząd cieszący się zaufaniem inwestorów i analityków oraz poparciem ław poselskich.
Tego, niestety, ciągle nie da się i najprawdopodobniej nigdy nie będzie można powiedzieć o obecnym rządzie prof. Belki. Z tego powodu obecny wzrost cen i optymizm to tylko okazja do skrócenia swoich pozycji i przeczekania niepewnych czasów z gotówką w portfelu.