Firma osiągnęła o 14% wyższy niż przed rokiem wynik z działalności bankowej. Złożyła się na to poprawa rezultatu odsetkowego (o 7%) oraz prowizyjnego (o 28%). Spółka tłumaczy, że był to efekt wzrostu akcji kredytowej oraz sprzedaży jednostek funduszy inwestycyjnych, a także częstszych transakcji na rachunkach klientów. Koszty działania banku pozostały na stabilnym poziomie (wzrost o 1%).

Prezes banku Marek Kulczycki wyjaśnia, że strata netto za II kwartał wynika głównie ze stopniowego uzupełniania rezerw celowych na odziedziczone po byłym BWR (przejęty przez Deutsche Bank) aktywa, czyli złe kredyty oraz majątek trwały, którego wartość w księgach jest wyższa od rynkowej. W II kwartale bank sprzedał część złego portfela oraz nieruchomości. - Transakcje te wpłynęłyby w sposób wyraźnie pozytywny na wynik finansowy banku, jednakże zgodnie z przyjętą strategią zostały wykorzystane na uzupełnienie rezerw celowych oraz aktualizację wartości nieruchomości do ich wyceny rynkowej - wyjaśnił prezes.

Ostatnio niemiecki udziałowiec przyspieszył restrukturyzację banku, która pierwotnie miała trwać 10 lat, do roku 2010. W tym tygodniu NWZA podjęło uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego o 150,5 mln zł poprzez umorzenie akcji przekazanych krakowskiej spółce przez Deutsche Bank. Operacja ta ma na celu pokrycie skumulowanej straty z lat ubiegłych DB PBC w wysokości prawie 150,6 mln zł. Poza tym, do końca września spółka chce ze środków własnych spłacić około 190 mln zł pożyczki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i wystąpić do Komisji Nadzoru Bankowego o zakończenie programu naprawczego. Według M. Kulczyckiego, powinno to nastąpić pod koniec tego roku, dlatego wyjście banku z warszawskiej giełdy może nastąpić na początku 2005 roku.

Od końca czerwca do 1 października trwa wezwanie na akcje spółki. Niemcy chcą skupić 4,78% kapitału. Oferują za każdą akcję 1,64 zł.