Credit Suisse zarobił w ostatnim kwartale 1,46 mld franków (1,14 mld USD), czyli więcej niż spodziewane przez analityków 1,35 mld franków. Rok wcześniej ten drugi co do wielkości bank w Szwajcarii miał stratę w wysokości 556 mln franków. Wówczas jednak zaważyły czynniki jednorazowe. Bank musiał dokonać odpisów w wysokości 1,51 mld franków na pokrycie strat jednostki ubezpieczeniowej - Winterthur.
Teraz Credit Suisse mógł się cieszyć przede wszystkim dobrymi rezultatami w bankowości prywatnej. Zysk z tej działalności wzrósł w II kwartale aż o 66%, do 401 mln franków. - To był naprawdę superkwartał, jeśli chodzi o ten segment rynku - powiedział dyrektor finansowy banku Philip Ryan. Wartość aktywów powierzonych bankowi w zarządzanie przez najzamożniejszych klientów wzrosła w II kwartale netto o 7,9 mld franków, do 537,2 mld franków.
Inne działy nie mogły się już pochwalić takimi dobrymi rezultatami. Bank inwestycyjny Credit Suisse First Boston odnotował spadek zysku z obrotu akcjami o 24%, do 843 mln franków. Jeszcze gorzej było w obligacjach, gdzie wpływy zmniejszyły się aż o 46%, do 1,01 mld franków. Zysk z gwarantowania emisji akcji spadł o 22%, do 189 mln franków.
Powoli odżywa natomiast Winterthur. Jednostka ubezpieczeniowa zarobiła na działalności z zakresu ubezpieczeń na życie i na rynku ubezpieczeń emerytalnych 67 mln franków, podczas gdy II kwartał ubiegłego roku zamknęła kwotą 1,3 mld franków na minusie.
Wyniki Credit Suisse, mimo że okazały się nieco lepsze od oczekiwań analityków, rozczarowały inwestorów. Wczoraj na początku sesji w Zurychu walory spółki staniały aż o 4,6%. Od początku roku straciły na wartości już ponad 10%.