Czwartek był dniem posiedzeń banków centralnych. Decyzję o poziomie stóp procentowych podejmował zarówno Bank Anglii, jak i Europejski Bank Centralny. Pierwszy z nich podwyższył stopy o 25 punktów bazowych, do 4,75%. Taka decyzja była oczekiwana i nie miała wpływu na zachowania europejskich inwestorów. Podobnie było w przypadku ECB. Rynek oczekiwał pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie i taka też była decyzja. To wzmocniło popyt i europejskie indeksy ruszyły na północ. Niemiecki DAX i francuski CAC, na fali tego umocnienia ustanowiły dzienne maksima. I pewnie rosłyby dalej, gdyby nie tygodniowe dane o nowych bezrobotnych w USA.

Departament Pracy poinformował, że liczba nowych bezrobotnych spadła w ostatnim tygodniu o 9 tys., do 336 tys. osób. Może to nie jest jakiś zatrważający wynik, liczy się jednak coś innego. Otóż, po środowym odczycie indeksu ISM, okazało się że subindeks zatrudnienia spadł do najniższego poziomu od 11 miesięcy. Powstały wówczas obawy, że piątkowy raport z rynku pracy, może przynieść złe wieści. Wczorajsze dane jednak rozwiały te wątpliwości (przynajmniej częściowo).

Jednak to co korzystne dla gospodarki amerykańskiej, nie musi być korzystne dla rynku. Lepsze dane makro przybliżają kolejne podwyżki stóp procentowych przez Fed. I to właśnie te oczekiwania, razem z powtórnie drożejącą ropą (po środowej wyprzedaży), przeceniły "europę" i przełożyły się na ujemne otwarcie za oceanem.

Z punktu widzenia analizy technicznej czwartkowa sesja nie zmienia status quo w układzie wykresów europejskich indeksów. Niemiecki DAX w dalszym ciągu pozostaje w szerokim kanale 3700-4200 pkt. To już siódmy miesiąc jak obserwujemy trend boczny na wykresie (na FTSE 100 i CAC 40 jest podobnie). Spadająca amplituda wahań każe jednak sądzić, że przesilenie jest blisko. Wybicie które później nastąpi, powinno dostarczyć odpowiednią dawkę emocji. Analiza wykresów tygodniowych, gdzie na wskaźnikach już od dawna utrzymują się sygnały sprzedaży, każe przypuszczać że wybicie będzie dołem. A jak będzie, to zobaczymy.