Tematem dnia na światowych giełdach był w piątek raport na temat sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Okazało się, że w lipcu przybyło tylko 32 tysiące nowych etatów, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o około 243 tysiące. Dane te oznaczają, że gospodarka amerykańska nie rozwija się w oczekiwanym tempie, a bez dobrej koniunktury w Stanach Zjednoczonych, czyli na największym rynku świata, trudno o silny wzrost gospodarczy w skali globalnej. Z drugiej strony gorsze wyniki gospodarki mogą oznaczać, że Rezerwa Federalna "przystopuje" trochę z podwyżkami stóp procentowych. Ale chyba nie na najbliższym posiedzeniu. Większość analityków oczekuje, że w najbliższy wtorek Fed podniesie oprocentowania o 25 pkt bazowych. Jeśli dołożyć do tego utrzymujące się na rekordowym poziomie wysokie ceny ropy trudno się dziwić, że na giełdach wczoraj powiało pesymizmem.
Na New York Stock Exchange stosunek liczby akcji przecenionych do tych których notowania rosły wynosił w piątek przed południem 3:2. Jeszcze gorzej było na elektronicznym rynku Nasdaq, przeznaczonym dla spółek technologicznych, gdzie stosunek ten wynosił 5:1. Szeroki wskaźnik rynku - S&P 500 (w jego skład wchodzą akcje 500 najważniejszych amerykańskich spółek) - obniżył się do godz. 22.00 naszego czasu o 1,55% i znalazł się na najniższym poziomie w tym roku. Wskaźnik spółek blue chip - Dow Jones Industrial Average - stracił w tym czasie 1,50% a technologiczny Nasdaq Composite spadł o 2,44%.
Jeszcze silniejsze spadki odnotowano na Starym Kontynencie, gdzie również wydarzeniem numer jeden był amerykański raport. Londyński FT-SE 100 stracił 1,71%, frankfurcki DAX obniżył się o 2,65% a paryski CAC-40 spadł o 2,6%. Traciły na wartości przede wszystkim walory eksporterów na rynek amerykański. W grupie tej znaleźli się potentaci w produkcji telefonów komórkowych i wyposażenia sieci bezprzewodowych - fińska Nokia i szwedzki Ericsson. Piątek nie był też dobrym dniem - już kolejnym - dla branży lotniczej. Droga ropa spowodowała, że po kilka procent zostały przecenione papiery takich spółek, jak British Airways, Lufthansa czy Air France.