Jak wynika z szacunków LCP, deficyt na rachunku pracowniczych programów emerytalnych (PPP) największych brytyjskich firm wzrośnie w ciągu najbliższych kilku lat o 50% - do 62 mld funtów (111 mld USD). - Zwiększenie wydatków na emerytury pracownicze z pewnością negatywnie wpłynie na poziom osiąganych przez spółki zysków oraz inwestycji w takich dziedzinach jak badania i rozwój - powiedział Chris Taverner, partner w LCP. Firmy z FTSE-100 wydały w zeszłym roku aż 10 mld funtów (18 mld USD), by zmniejszyć deficyt na rachunkach programów emerytalnych. - Spółek nie będzie w najbliższym czasie stać na kolejny tego typu wysiłek finansowy - powiedział C. Taverner.

Wśród notowanych na londyńskim parkiecie firm, największe kłopoty z dokonywaniem wpłat na PPP mają: British Telecom (dług na rachunku programu emerytalnego wynosi 9,08 mld funtów), BAE Systems (3,08 mld) i Lloyds TSB (3,05 mld).

Według Nigela Watsona - ministra ds. emerytur w "gabinecie cieni" - za wzrost wydatków związanych z finansowaniem pracowniczych emerytur odpowiada minister finansów - Gordon Brown. Zdaniem N. Watsona, gdy siedem lat temu minister zdecydował się opodatkować dochody pracowniczych funduszy emerytalnych, bardzo niewiele z nich było zadłużonych. - Raport LCP pokazuje, jak dramatycznie pogorszyła się sytuacja sektora w czasie rządów Partii Pracy - powiedział Nigel Watson.