Reklama

Dane w dużym przybliżeniu

Spora część importerów i eksporterów ma problemy z wypełnianiem deklaracji intrastatowskich. Mają być źródłem danych dla GUS na temat polskiego handlu. Problemy firm mogą pogorszyć jakość GUS-owskiej statystyki.

Publikacja: 12.08.2004 07:48

Od początku maja granice celne z krajami Unii Europejskiej zniknęły, nie ma także deklaracji celnych, które były źródłem danych o handlu zagranicznym dla Głównego Urzędu Statystycznego. Zastąpiły je dane zbierane za pośrednictwem systemu Intrastat. Ich spływ nadzorują celnicy, oni też mają zmusić przedsiębiorców do składnia koniecznych informacji. Ich brak może kosztować odpowiedzialną osobę nawet do 3 tys. zł miesięcznie.

Nie składają duzi i mali

Jednak - mimo tych kar - nie wszystkie firmy składają konieczne deklaracje. Celnicy szacują, że w Małopolsce ok. 10% firm nie składa potrzebnych deklaracji. I ten problem nie dotyczy wyłącznie małych firm, ale również duzi importerzy nie wywiązują się z obowiązku składania informacji o importowanych i eksportowanych towarach. Z kolei, jak powiedział Witold Lisicki, rzecznik Izby Celnej w Warszawie, która ma na swoim terenie największe firmy, około 5% firm, przekraczających tzw. próg specyficzny, nie składa deklaracji.

Zgodnie z przepisami obowiązek składania deklaracji mają firmy, które sprowadziły z zagranicy towary o wartości ponad 300 tys. zł, a sprzedały - za ponad 500 tys. zł. Jest jeszcze jeden próg - specyficzny - którego przekroczenie nieco zwiększa obowiązki, związane z wypełnianą deklaracją. Ten próg wynosi 16 mln zł dla importu i 28 mln zł dla eksportu.

- Brak danych od tego typu dużych firm może zaburzać jakość informacji statystycznej - powiedział W. Lisicki.

Reklama
Reklama

Kontrolowanie tego, czy firmy składają deklaracje intrastatowskie, jest o tyle trudne, że ich liczba się zmienia. Część znika z rynku, pojawiają się nowe, jedne zwiększają obroty, inne wycofują się z handlu zagranicznego. Na dodatek, firmy w kolejnych miesiącach dosyłają dane. Przykładowo, na terenie Izby Celnej w Szczecinie było w zeszłym roku blisko 1,2 tys. firm, które przekroczyły próg wyznaczony przez GUS. W czerwcu napłynęło zaledwie 277 deklaracji, czyli o wiele za mało. Jednak już w lipcu deklaracji było ponad 2,5 tys.

Dane płyną w kratkę

Jak idzie zbieranie danych w skali całego kraju? GUS, który z tych danych korzysta, odesłał nas do Ministerstwa Finansów. Według danych resortu finansów - różnie. Za maj deklaracje złożyło blisko 44 tys. firm. Wynik za czerwiec był już o wiele gorszy - deklaracje złożyło zaledwie 22 tys. firm. Tego, jak duży jest odsetek firm, które takie dane powinny składać, nie udało się nam dowiedzieć. Jednak, gdy w kwietniu resort finansów przyznawał EuroNIP, czyli numer przynależny tylko firmom handlującym z krajami UE, szacował, że wyda ok. 100 tys. tych numerów. Możliwe że dane o handlu zagranicznym za czerwiec GUS będzie musiał - z braku danych - szacować w dużym przybliżeniu.

Sprawdzą i ukarzą?

Wkrótce jednak, być może w sierpniu, urzędy celne zaczną porównywać dane z deklaracji intrastatowskich z fakturami VAT. Wtedy też zapewne posypią się upomnienia. Po trzecim upomnieniu urząd celny może zacząć naliczać kary.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama