TFI nie mogły dotąd świadczyć usług zarządzania portfelem papierów wartościowych na zlecenie (asset management). W grupie kapitałowej zajmowały się tym odrębne spółki. Ponieważ nie było sensu tworzenia dwóch zespołów odpowiedzialnych za inwestowanie pieniędzy klientów, spółkom tym przekazywano też zarządzanie funduszami.
W obu spółkach z reguły funkcjonują te same zarządy. Pracownicy są natomiast zatrudnieni na cząstkowych etatach w jednej i w drugiej firmie. W wielu wypadkach TFI istnieją tylko dlatego, że wymagają tego przepisy.
Zmiana prawa
Nowa ustawa zezwoliła jednak towarzystwom na świadczenie usług zarządzania portfelem na zlecenie (i doradztwa finansowego). W czasie prac nad projektem wiele podmiotów deklarowało, że połączy TFI ze spółkami asset management po to, aby obniżyć koszty działalności i uprościć strukturę grupy. Plany te zostały jednak odłożone.
Dlaczego? Po przeprowadzeniu analiz okazało się, że oszczędności nie będą takie duże. - Oszacowaliśmy, że koszty działalności obydwu spółek można by zredukować o ok. 10% - mówi Rafał Mania, prezes BPH TFI i CA IB Investment Management. - Istnieje natomiast ryzyko, że utracilibyśmy część wpływów. Niektórzy posiadacze indywidualnych portfeli mogliby się bowiem przenieść gdzie indziej, jeśli usługi asset management włączylibyśmy do TFI. Usługi te uważane są bowiem za bardziej prestiżowe od oszczędzania w funduszach - dodaje. BPH nie podjęło jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie fuzji.