Reklama

LPP podkręca tempo

W porównaniu z początkiem roku, drugi kwartał przyniósł wzrost sprzedaży i bardzo dużą poprawę wyników, zarówno w przypadku LPP, jak i grupy kapitałowej. Zyski spółki matki są jednak niższe niż przed rokiem. Tylko na razie?

Publikacja: 17.08.2004 07:13

W II kwartale 2004 r. przychody handlującego odzieżą LPP zwiększyły się o ponad 23%, licząc rok do roku (tempo jest jeszcze wyższe, gdyby porównywać rezultaty za dwa kwartały). Były także o około 10 mln zł większe niż w pierwszych trzech miesiącach roku. Dynamicznie rosną, jeśli chodzi o najważniejszy kanał dystrybucji - sieć salonów Reserved. Problemem okazała się zwyżka kosztów.

Droższy wynajem

Więcej niż przed rokiem spółka płaciła za wynajem powierzchni handlowych (ze względu na mocniejsze euro). W I półroczu ponosiła wydatki na uruchomienie nowej sieci dystrybucji i wprowadzenie na rynek nowej marki (sklepy Cropp; jest ich już 27, do końca roku ma być 40). Sieć generuje wyższe od zakładanych przychody, co może oznaczać, że - wbrew przewidywaniom - w skali roku nie przyniesie firmie strat. - W każdym razie na pewno w przyszłym roku zapewni zyski - mówi Dariusz Pachla, wiceprezes przedsiębiorstwa.

Firma inwestowała także w IT. Zdecydowała się też, w związku z akcesją Polski do UE i zmianą regulacji (wprowadzenie kontyngentów na import z Dalekiego Wschodu), na przyspieszone sprowadzenie towarów przeznaczonych do handlu w II półroczu. - Wymienione działania spowodowały wzrost kosztów o około 10 mln zł - wyjaśnia D. Pachla.

Wszystko zgodnie z planem

Reklama
Reklama

Efektem był jednak spadek zysku ze sprzedaży, a co za tym idzie, zmniejszenie wyniku operacyjnego (dodatkowo rezygnacja ze statusu zakładu pracy chronionej pozbawiła spółkę pokaźnej części tzw. pozostałych przychodów operacyjnych - strata "na czysto" to około 1,5 mln zł) i wyniku netto w porównaniu z analogicznym okresem 2003 r. Także narastająco zyski prezentują się gorzej niż przed rokiem. - Ale są zgodne z naszymi założeniami. Nie ma żadnej niespodzianki - zapewnia D. Pachla.

Spółka od tego roku publikuje dane skonsolidowane (grupa liczy 18 podmiotów krajowych i 7 zagranicznych, przy czym sprawozdanie obejmuje rezultaty tylko tych ostatnich i LPP). Są lepsze od jednostkowych, jeśli brać pod uwagę przychody: w II kwartale przekroczyły 118 mln zł, narastająco 223 mln zł.

Zyski w obu okresach są jednak niższe niż dla spółki matki. W I półroczu grupa zarobiła niewiele ponad 9 mln zł netto, LPP samodzielnie ponad 14 mln zł. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zysku operacyjnego czy ze sprzedaży. Wynika to, jak tłumaczy przedsiębiorstwo, z wczesnego etapu rozwoju jej zagranicznych przedsięwzięć. Łączne straty spółek zależnych przekroczyły 4 mln zł; na siedem tylko dwie są dochodowe. Szanse na szybką poprawę ich wyników wydają się jednak duże. W II kwartale przychody firm zagranicznych były o 96% większe niż w analogicznym okresie 2003 r. (przy czym liczba sklepów wzrosła tylko o 3, do 25).

Prognozy podtrzymane

Przed LPP dobry III kwartał i zawsze najlepszy - IV. W lipcu skonsolidowane przychody wyniosły około 43 mln zł i były wyższe od osiągniętych rok wcześniej o 49%. - Podtrzymujemy tegoroczne prognozy. Nie widzimy zagrożeń - twierdzi wiceprezes Pachla. Szacunki dla grupy mówią o 550 mln zł przychodów, 55,5 mln zł zysku operacyjnego oraz 43 mln zł zysku netto. LPP samodzielnie zarobiła w ubiegłym roku 34 mln zł. Kurs spółki mimo początkowych spadków wzrósł wczoraj o 1,2%, do 496 zł.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama