Podobnie jak w niemal wszystkich branżach, systematycznie poprawiają się wskaźniki rentowności budownictwa. W poprzednich kwartałach słowo "rentowność" nie było może najlepszym określeniem sytuacji branży, ale w ubiegłych trzech miesiącach doszło wreszcie do oczekiwanego przełomu.
Budownictwo osiągnęło zysk operacyjny - po raz pierwszy od I kwartału 2001 roku. Wszystko wskazuje także na to, że już po kolejnym kwartale branża wyjdzie na plus także na poziomie netto. Trwałą tendencję widać zwłaszcza w przypadku wskaźnika ROE, który wzrósł już do 1,4%. To spora poprawa, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w III kw. 2002 r. rentowność kapitałów własnych wynosiła 16,5%.
Niestety, na tym lista sukcesów się kończy. Kwotę 28,1 mln zł zysku operacyjnego trudno uznać za przyzwoitą w branży, w której działają aż 24 firmy. Najbardziej zastanawiające jest jednak to, co dzieje się z przychodami budownictwa. Od IV kw. 2001 r. nieprzerwanie maleje sprzedaż, a co gorsza, spadek ten wcale nie traci tempa. Spółki pozyskały kontrakty warte niewiele więcej niż przed czterema laty. Te dwie przeciwstawne tendencje - zniżka przychodów i wzrost rentowności - świadczą, że firmy koncentrują wysiłki na ograniczaniu kosztów i uzyskaniu wyższych marż. Pytanie jednak, jak długo uda się zwiększać zyski bez większej sprzedaży.
Branża budowlana jest niejednolita pod względem wyników. W tyle pozostaje największy gracz na rynku - Budimex. Spadły mu zarówno przychody, jak i zyski, zwłaszcza operacyjny (-30,3%). Podobnie było w przypadku ośmiu spółek, czyli aż jednej trzeciej. Wyniki branży wciąż ciągną w dół firmy, takie jak BICK, Elektromontaż Export, Energomontaż-Północ, Mostostal Export i Mostostal Zabrze - ich łączna strata przekroczyła 146 mln zł. Tylko nielicznym udało się powiększyć zarówno sprzedaż, jak i zyski. Należały do nich: Budopol, Elektrobudowa, Mostostal Siedlce, Pemug, Prochem i Projprzem.
Budownictwo w liczbach