- Teraz nie tykałbym węgierskich obligacji ani waluty - ostrzega, cytowany przez Bloomberga, Micheal Ganske, zarządzający funduszami rynków wschodzących w DWS Investment Management we Frankfurcie. - Stabilność rządu stoi pod znakiem zapytania, a fundamenty gospodarki nie rzucają na kolana - dodaje.
Kiss nowym szefem rządu?
Peter Medgyessy (bezpartyjny, ale sympatyzował z socjalistami) został usunięty przez Partię Socjalistyczną w czwartek wieczorem. To efekt napięć między premierem, socjalistami i mniejszym, liberalnym koalicjantem - Związkiem Wolnych Demokratów, które sięgnęły zenitu w środę, gdy Medgyessy odwołał trzech ministrów, w tym szefa resortu gospodarki i transportu liberała Istvana Csillaga.
Socjaliści już w piątek poinformowali, że mają nowego kandydata na szefa rządu. Według ich zapewnień, w weekend zostanie on zaprezentowany Wolnym Demokratom, a 6 września wybrany przez parlament. Zdaniem obserwatorów, schedę po Medgyessym przejmie najprawdopodobniej 45-letni Peter Kiss, jeden z przywódców Partii Socjalistycznej, który teraz szefuje kancelarii premiera.
Inwestorzy nie pozostali obojętni na zamieszanie na węgierskiej scenie politycznej. W czwartek forint został przeceniony w stosunku do euro o 1,9%, najmocniej w tym roku. W piątek waluta osłabła o kolejne 0,2% - za euro płacono 252,14 forintów, czyli najwięcej od półtora miesiąca - ale ze względu na święto narodowe na Węgrzech handel nią był symboliczny. Na rynku obligacji rentowność "pięciolatek" wzrosła w czwartek z 9,27% do 9,51%.