Posłowie połączonych Komisji Gospodarki i Finansów Pub-licznych nie ocenili propozycji zmian. Zadecydowali tylko o skierowaniu projektów ustaw do dalszych prac w specjal-
nej podkomisji. Zadecydowały o tym m.in. negatywne opinie, zgłoszone do projektów przez bankowców i handlowców. SLD chce bowiem znowelizować kodeks cywilny i wprowadzić maksymalny ustawowy poziom oprocentowania kredytów w wysokości 4/3 odsetek ustawowych (obecnie 12,25%). Z kolei PiS zgłosiło projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim, oferowanym zwykle przez handlowców. Posłowie PiS postulują, aby rzeczywista roczna stopa oprocentowania tych kredytów nie przekraczała 150% odsetek ustawowych. Według projektodawców, zmiany pozwolą ograniczyć zbyt wysokie odsetki pobierane przez instytucje "parabankowe", pożyczające zwykle na krótki okres. - To od klientów tych firm dostajemy najwięcej skarg dotyczących kosztów i warunków pożyczek - przyznaje Kamil Gołaszewski z Federacji Konsumentów.
Związek Banków Polskich sugeruje jednak, że rzeczywisty efekt tych zmian może być zupełnie inny. - Jeżeli banki nie będą mogły naliczać wyższych odsetek od kredytów klientów o mniejszej wiarygodności, skierują swoją ofertę tylko do zamożniejszej, mniej ryzykownej grupy kredytobiorców. Mniej zamożni będą wówczas zmuszeni pożyczać w szarej strefie - argumentuje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Bankowcy przewidują ponadto, że po wprowadzeniu pułapu na odsetki będą szukali oszczędności, forsując stosowanie kredytów walutowych. - Koszt pozyskania pieniądza na rynku bankowym w przypadku np. franka szwajcarskiego jest dużo mniejszy niż złotówki - wyjaśnia Mariusz Karpiński, prezes GE Capital Bank. W skuteczność proponowanych przez PiS i SLD regulacji nie wierzy też Federacja Konsumentów. Wskazuje na obecne luki w ustawie o kredycie konsumenckim. - Nieuczciwe firmy "parabankowe" łatwo ominą ustawę, zapisując np. w umowie fikcyjne przeznaczenie kredytu na cele mieszkaniowe, którego ustawa nie dotyczy. Niezbędna jest bardziej całościowa regulacja - uważa K. Gołaszewski.
Wszystko jednak wskazuje na to, że posłowie propozycje dotyczące odsetek przegłosują. - Projekty popiera przecież główna partia koalicyjna i czołowy klub opozycji - mówi Adam Szejnfeld (PO), przewodniczący Komisji Gospodarki. - Chodzi teraz o to, aby podkomisja stworzyła taki projekt, który uwzględni choć trochę postulaty środowisk branżowych - dodaje poseł.