Obecnie, według danych Agencji Rynku Rolnego, średnia cena skupu pszenicy wynosi 427 złotych za tonę. Najwięcej, bo 450 zł płaci się w woj. świętokrzyskim, najmniej - 413 zł - w woj. lubuskim i zachodniopomorskim.

- W tym roku cena powinna utrzymać się na stałym poziomie - uważa B. Judziński. Zdaniem prezesa Izby Paszowo-Zbożowej ,na rynkową wartość ziarna nie wpłynie nawet unijny skup interwencyjny. Według regulacji UE polscy producenci zboża od listopada będą mogli sprzedawać swoje ziarno w specjalnych punktach skupujących zboże. Tam zostanie im zagwarantowana stała cena - 101,31 euro za tonę. Czyli przy dzisiejszym kursie euro na poziomie 4,45 zł oznacza to 450 zł za tonę pszenicy. Dlatego - zdaniem B. Judzińskiego - obecna cena nie jest wcale najgorsza. - Trzeba przecież jeszcze doliczyć koszty przechowywania ziarna do listopada - podkreśla prezes. Obecnie wiele organizacji rolniczych, a także minister rolnictwa apelują, by magazynować zboże, jeżeli firmy skupujące płacą zbyt mało. Rolnik wszak będzie mógł sprzedać ziarno w ramach unijnej interwencji. Jednak zdaniem B. Judzińskiego, to nieuczciwe namawiać do przechowywania zboża i czekania. - Może się bowiem potem okazać, że w listopadzie producent otrzyma cenę de facto niższą niż obecnie - powiedział B. Judziński.

W tym roku po raz pierwszy dopłaty do produkcji zbóż otrzymają wszystkie gospodarstwa, a nie jak w poprzednich latach tylko część z nich. W 2003 roku Agencja Rynku Rolnego zasiliła producentów zbóż ok. 600 mln zł. Natomiast tegoroczne dopłaty bezpośrednie dla zajmujących ok. 8,5 mln ha upraw - wyniosą ok. 4 mld zł.

PAP