Burza po podwyżce stóp przez RPP trwała krótko. W czwartkowy poranek ceny ukształtowały się nieco poniżej poziomu ze środowego popołudnia. Przy obrotach, które można nazwać zaledwie średnimi, handel odbywał się w wąskim przedziale cenowym. Nieco orzeźwienia wniósł przetarg zamiany organizowany przez Ministerstwo Finansów. Skarb Państwa sprzedał na nim obligacje 5- i 6-letnie za blisko miliard złotych, odkupując w zamian papiery z krótkiego końca krzywej. Jak zawsze, rynek odebrał taką informację pozytywnie, suma ta bowiem może zmniejszyć wartość kolejnych emisji. Tuż przed zakończeniem sesji do natarcia przystąpili znów sprzedający i choć ceny spadły nieznacznie, to na pewno nastroje inwestorów pozostały mizerne.

Wobec możliwości dalszych podwyżek stóp procentowych ze zdecydowanie najmniejszym zainteresowaniem spotykają się obligacje 2-letnie. Sytuacji nie poprawia nawet zapowiedź ministra finansów, że emisje w tym segmencie rynku będą zredukowane. Inwestorzy wolą wyraźnie papiery dłuższe, zwłaszcza 5- i 10-letnie, szczególnie w obliczu wciąż dobrej koniunktury na rynkach bazowych. Portfele inwestorów podlegają więc wyraźnej zmianie, choć ich wartość wcale się nie zmniejsza. Myślę, że taka sytuacja utrzyma się przez najbliższe dni, a długi koniec krzywej, mimo rosnących stóp banku centralnego, jest na tym poziomie naprawdę atrakcyjny.