Główne indeksy europejskie ruszyły w czwartek w górę. Inwestorzy kupowali akcje, bo dobre wieści nadal nadchodziły z rynku ropy naftowej. Cena tego surowca spadła wczoraj w Londynie poniżej poziomu 40 USD za baryłkę. Ropa taniała już wcześniej przez kilka dni, ale spadek poniżej tego ważnego z punktu widzenia psychologii poziomu na pewno zadziałał motywująco na inwestorów. Akcje jakich spółek cieszyły się największym powodzeniem? Tych, którym szkodzą wysokie ceny ropy, czyli np. liniom lotniczym czy koncernom chemicznym. Dlatego wśród liderów wzrostu znalazły się wczoraj takie spółki, jak Lufthansa (+4%), Ryanair Holdings (+4%) czy Bayer (+1,1%).
Ale tańsza ropa to także dobra wiadomość dla praktycznie wszystkich giełdowych spółek (poza, oczywiście, koncernami naftowymi). Rosną bowiem szanse na poprawę koniunktury gospodarczej. Pozytywny sygnał dla rynków dał też wczoraj monachijski instytut ekonomiczny Ifo. Publikowany przez niego co miesiąc wskaźnik nastrojów niemieckich przedsiębiorców wprawdzie spadł w sierpniu, ale mniej, niż się spodziewano.
Pomimo że wczoraj nadeszły lepsze sygnały od strony gospodarczej, to analitycy Merrill Lynch ostrzegają, iż koniunktura może się pogarszać, a dotknie to najbardziej małe spółki. Według nich, akcje tzw. small caps będą się zachowywać w najbliższym czasie gorzej niż papiery większych spółek. Mniejsze firmy szybciej reagują bowiem na wahania koniunktury. Już w ubiegłym miesiącu potwierdziły to zmiany indeksów. Tworzony przez Morgan Stanley europejski wskaźnik MSCI Small Cap spadł o 3%, podczas gdy MSCI Europe obniżył się o 1,8%.
Czwartkowe sesje w Stanach Zjednoczonych rozpoczęły się od niewielkich spadków głównych indeksów. Uwagę zwracała przecena papierów producentów półprzewodników. To efekt raportu, opublikowanego przez Bank of America, w którym zapowiadany jest spadek popytu na te produkty. Podobnie jak w Europie, również za Atlantykiem chętnie kupowano walory linii lotniczych. W ciągu ostatnich dziewięciu dni branżowy wskaźnik lotnictwa zyskał aż 24%.