Zwolnienie usług dostępu do internetu z VAT to skutek sejmowej debaty nad ustawą o podatku od towarów i usług. Jednak już w chwili, gdy posłowie głosowali za zwolnieniem, wiadomo było, że będą z nim problemy.
Zaczęły się kłopoty
Przepisy unijne mówią dość wyraźnie - na internet musi być stawka podstawowa, czyli w naszych warunkach 22% VAT. I kłopoty właśnie się zaczęły.
- Komisja Europejska podniosła sprawę tego zwolnienia i dała nam dwa miesiące na reakcję. Po tym terminie ma prawo przesłać sprawę do Trybunału Europejskiego i sprawę tę na pewno wygra - powiedział Jarosław Pietras, sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej. - A to grozi karami rzędu setek tysięcy euro za każdy dzień obowiązywania niezgodnych z prawem unijnym przepisów.
Problem z Sejmem?