Reklama

Zaciskanie pasa

Rząd ostatecznie przyjął wczoraj założenia do projektu budżetu na 2005 r. - Przyjęte przez nas wskaźniki są mniej optymistyczne od dotyczących tego roku - powiedział Mirosław Gronicki, minister finansów.

Publikacja: 01.09.2004 07:50

Założenia do projektu budżetu zostały przyjęte na nieformalnym posiedzeniu Rady Ministrów jeszcze w poniedziałek. Wczorajsze posiedzenie rządu było już formalnością. Jednak nie oznacza to zakończenia prac nad budżetem.

- Do 10 września musimy te założenia przedstawić partnerom społecznym i wtedy będą znane ostateczne wartości dochodów i wydatków budżetu - powiedziała Elżbieta Suchocka-Rogulska, wiceminister finansów.

Na razie jednak wiadomo, że wydatki budżetu wyniosą 208 mld zł, dochody 173 mld zł.

- Deficyt budżetowy wyniesie 35 mld zł - powiedział M. Gronicki. - To o 10 mld zł mniej, niż zaplanowano na ten rok.

Wprawdzie tegoroczny deficyt budżetowy ma być o 1-2 mld zł mniejszy od przewidywanego, jednak ograniczenie dziury w wydatkach o 8 mld zł robi wrażenie. Odbije się też na gospodarce.

Reklama
Reklama

- W przyszłym roku spodziewamy się wzrostu PKB o 5% w stosunku do 5,7% w roku bieżącym. To spowolnienie wynika z zacieśnienia polityki fiskalnej. Trudno też się spodziewać, żeby popyt zagraniczny rósł w przyszłym roku tak szybko, jak to miało miejsce w roku bieżącym - wyjaśnił minister finansów. - Na gospodarce odbije się także wzrost stóp procentowych - dodał.

Choć z projektu budżetu wynika, że inflacja spadnie (średnioroczna stopa inflacji w tym roku wyniesie 3,4%, a w przyszłym - 3%), stopy procentowe wzrosną ponad poziom 7%. Obecnie stopa referencyjna wynosi 6,5%.

Mimo niższego wzrostu PKB i niższej inflacji, dochody podatkowe mają wzrosnąć. Resort finansów liczy przede wszystkim na VAT, jako że w przyszłym roku nie będzie dziury w dochodach z tego podatku, jaka pojawiła się w tym roku po wejściu do UE. Poprawi się nieco sytuacja na rynku pracy - bezrobocie ma obniżyć się z 19,3 do 18,2%.

Jak powiedział Mirosław Gronicki, jednym z celów budżetu jest realizacja przyjętego przez rząd programu konwergencji, który zakłada, że nasz kraj będzie w stanie spełnić wszystkie kryteria przyjęcia euro w 2007 r. Wśród nich są m.in. deficyt finansów publicznych poniżej 3% PKB oraz dług publiczny, nieprzekraczający 60% PKB. Ten ostatni wskaźnik na koniec tego roku wyniesie 53,9%.

Znikają środki specjalne

Rząd przyjął autopoprawkę do ustawy o finansach publicznych, zakładającą likwidację środków specjalnych - powiedziała wiceminister finansów Elżbieta Suchocka--Rogulska. Jak wyjaśniła, w niektórych przypadkach będzie to oznaczać stworzenie w ich miejsce funduszy celowych (tak ma się stać ze środkami specjalnymi przy resorcie skarbu, z których finansowana była restrukturyzacja polskich firm) lub rachunków dochodów własnych. Jednak generalnie dochody ze środków specjalnych zostaną włączone do budżetu. Ponieważ ze środków specjalnych finansowane były również w sporej części premie lub dodatki do pensji urzędników, taka zmiana mogłaby spowodować spadek ich zarobków. Dlatego również wydatki, finansowane ze środków specjalnych, zostaną włączone do budżetu, ale z limitem - nie mogą przekroczyć 80% wpływów na środek specjalny. Ta zmiana ma dać budżetowi 150 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama