- W przyszłym roku spodziewamy się wzrostu PKB o 5% w stosunku do 5,7% w roku bieżącym. To spowolnienie wynika z zacieśnienia polityki fiskalnej. Trudno też się spodziewać, żeby popyt zagraniczny rósł w przyszłym roku tak szybko, jak to miało miejsce w roku bieżącym - wyjaśnił minister finansów. - Na gospodarce odbije się także wzrost stóp procentowych - dodał.
Choć z projektu budżetu wynika, że inflacja spadnie (średnioroczna stopa inflacji w tym roku wyniesie 3,4%, a w przyszłym - 3%), stopy procentowe wzrosną ponad poziom 7%. Obecnie stopa referencyjna wynosi 6,5%.
Mimo niższego wzrostu PKB i niższej inflacji, dochody podatkowe mają wzrosnąć. Resort finansów liczy przede wszystkim na VAT, jako że w przyszłym roku nie będzie dziury w dochodach z tego podatku, jaka pojawiła się w tym roku po wejściu do UE. Poprawi się nieco sytuacja na rynku pracy - bezrobocie ma obniżyć się z 19,3 do 18,2%.
Jak powiedział Mirosław Gronicki, jednym z celów budżetu jest realizacja przyjętego przez rząd programu konwergencji, który zakłada, że nasz kraj będzie w stanie spełnić wszystkie kryteria przyjęcia euro w 2007 r. Wśród nich są m.in. deficyt finansów publicznych poniżej 3% PKB oraz dług publiczny, nieprzekraczający 60% PKB. Ten ostatni wskaźnik na koniec tego roku wyniesie 53,9%.
Znikają środki specjalne
Rząd przyjął autopoprawkę do ustawy o finansach publicznych, zakładającą likwidację środków specjalnych - powiedziała wiceminister finansów Elżbieta Suchocka--Rogulska. Jak wyjaśniła, w niektórych przypadkach będzie to oznaczać stworzenie w ich miejsce funduszy celowych (tak ma się stać ze środkami specjalnymi przy resorcie skarbu, z których finansowana była restrukturyzacja polskich firm) lub rachunków dochodów własnych. Jednak generalnie dochody ze środków specjalnych zostaną włączone do budżetu. Ponieważ ze środków specjalnych finansowane były również w sporej części premie lub dodatki do pensji urzędników, taka zmiana mogłaby spowodować spadek ich zarobków. Dlatego również wydatki, finansowane ze środków specjalnych, zostaną włączone do budżetu, ale z limitem - nie mogą przekroczyć 80% wpływów na środek specjalny. Ta zmiana ma dać budżetowi 150 mln zł.