Minione półrocze zakończyło się dla producenta wykładzin podłogowych i włóknin niemal 1,4 mln zł straty netto. - Trzeba przyznać, że złożyło się na to szereg czynników niezależnych od nas, ale nie jesteśmy bez winy - komentuje Marek Górny, prezes Novity. Chodzi m.in. o znaczący wzrost kosztów surowców i niekorzystne dla spółki kształtowanie się kursów walut obcych względem złotego (64% produkcji to eksport, gdzie główną walutą jest dolar, a import surowców następuje w euro). - My zaś nie wykazaliśmy odpowiednio szybkiej reakcji na zmiany zewnętrzne - przyznaje prezes.

Teraz ma się to zmienić. Spółka opracowała i wdraża plan oszczędnościowy. Do końca roku ma pozwolić zaoszczędzić ok. 1,4 mln zł. Chodzi m.in. o zmniejszenie kosztów funkcjonowania zarządu i rady nadzorczej o 25%, spadek zatrudnienia o 5%, do ok. 365 osób, renegocjacje umów z dostawcami, lepsze gospodarowanie odpadami produkcyjnymi czy sprzedaż nieproduktywnych składników majątku (drobne nieruchomości i urządzenia).

Zarząd prognozuje, że ten rok uda się zamknąć sprzedażą na poziomie 94,9 mln zł (wzrost o 17% rok do roku) i 2 mln zł zysku netto (169%). Osiągnięcie wyników ma być możliwe nie tylko dzięki kontroli kosztów, ale wzrostowi w II półroczu eksportu (w szczególności do Ameryki Północnej) i ustabilizowaniu się, czy wręcz spadku, cen surowców. - Poza tym w Novicie zawsze druga część roku jest lepsza. Spadną nam też koszty finansowe - z ponad 2 mln zł w I półroczu do mniej niż 1 mln zł w II - przewiduje prezes. Ma to być efektem m.in. przewalutowania części kredytów ze złotego na franka szwajcarskiego.