W czwartek odbędzie się kolejne posiedzenie Komisji Trójstronnej, gdzie zostaną przedstawione założenia do budżetu na 2005 rok. Związkowcy chcą zwiększenia płacy minimalnej o 5,5%, podczas gdy rząd proponuje 3-proc. wzrost tej płacy, wynoszącej obecnie 824 zł.
Według "Gazety Wyborczej" rozwiązanie proponowane przez Hausnera zwiększyłoby o 30 zł kwotę minimalnego wynagrodzenia i nie wiązałoby się z obciążeniem dla pracodawców.
"Z punktu widzenia pracodawców i osób o najniższych dochodach jest to rozwiązanie korzystne. [...] Osoby uzyskujące minimalne wynagrodzenie mogą mieć wynagrodzenie netto trochę wyższe. Na tym polega cały ten pomysł, który nazywamy ulgą aktywizacyjną. Wiąże się ona z operacją dotyczącą kosztów uzyskania przychodów" - powiedział także wicepremier.
Jego zdaniem nie jest to zwiększenie obciążeń podatkowych.
"Operacja nie polega na tym, że zwiększamy obciążenia, ale inaczej je rozkładamy" - stwierdził wicepremier.