Wprawdzie przychody całego sektora wzrosły o 6,2% i są najwyższe w historii (4,3 mld zł), ale zysk netto obniżył się o 1/3, do 146 mln zł. Teraz wyłączmy z tej statystyki Prokom i Optimus, który w 2003 roku osiągnął nadzwyczajne zyski spoza podstawowej działalności. Okazuje się, że przychody branży wzrosły aż o 8,7% i jest to największy skok od IV kwartału 2000 roku. Trzeci kolejny kwartał zwiększyły się zyski, osiągając 67 mln zł. Tak dużo informatyka zarobiła po raz ostatni również pod koniec 2000 roku.
Prokom widać na wykresach
Wagę Prokomu widać, porównując wykres indeksów WIG-Informatyka i Informatyka. Pierwszy to oficjalny wskaźnik giełdowy, w którym Prokom ma ok. 50-proc. udział, drugi, wyliczany przez PARKIET, równo traktuje wszystkie spółki z branży. WIG-
-Informatyka wprawdzie znajduje się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym, ale od marcowego szczytu indeks dzieli 20%. Dla porównania, po wtorkowym uderzeniu popytu, WIG20 potrzebuje tylko 5-proc. zwyżki, żeby dosięgnąć tegorocznego maksimum. Indeks wyliczany przez PARKIET dla spółek informatycznych utrzymuje się w odległości 10% od wierzchołka zakończonej w kwietniu fali wzrostowej. Również w tym wypadku trend krótkoterminowy jest korzystny dla posiadaczy akcji.
To nie znaczy, że przed branżą informatyczną rozciągają się jakieś superperspektywy. Na razie to nie jest czas firm z tego sektora i widać to nie tylko na polskim rynku. Porównanie zachowania szerokiego amerykańskiego indeksu - S&P500 - i technologicznego Nasdaq Composite wypada na korzyść tego pierwszego. Nasdaq Composite wciąż znajduje się w średnioterminowym trendzie spadkowym. S&P 500 na zamknięcie sesji wtorkowej znajdował się na najwyższym poziomie od dwóch miesięcy.