Rząd poparł propozycję Komisji z lutego, aby wydatki Unii wynosiły w latach 2007-2013 średnio 1,14% unijnego PKB. - To dobry punkt wyjścia do dyskusji. Podoba nam się, że pułap ten wynika z celów, jakie mają być przez UE realizowane - stwierdził wczoraj po posiedzeniu Komitetu Integracji Europejskiej Jarosław Pietras, szef Urzędu KIE. Polski rząd ocenił ostatnie propozycje obniżenia wydatków unijnych do 1% PKB, wysuwane przez płatników netto w UE (Niemcy, Holandia, Francja, Szwecja, Austria i Wielka Brytania), za nieprecyzyjne. - Kraje, które to proponowały, nie wskazały na źródła tych oszczędności - powiedział J. Pietras. Jednak KIE nie sprzeciwił się propozycjom redukcji budżetu UE na następne lata. Zapowiedział natomiast starania dyplomatyczne, aby poznać opinię członków Unii co do przyszłych finansów UE (Unia przyjmie projekt budżetu na przełomie 2005 i 2006 roku).

Wśród polskich priorytetów J. Pietras wymienił wydatki na politykę spójności, politykę rolną, wzrost konkurencyjności oraz instrumenty tzw. bliskiego sąsiedztwa, czyli wsparcie krajów leżącej za wschodnią granicą UE.