Krajowy sektor ubezpieczeniowy ma powody do zadowolenia. Już dawno nie rozwijał się w takim tempie. Co więcej, wygląda na to, że rozwój przyspiesza. Mogą o tym świadczyć wyniki osiągnięte w I półroczu. Z naszego zestawienia wynika, że padł rekord pod względem przychodów ze składek. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku firmy zebrały łącznie 13,81 mld zł, czyli o 9,5% więcej niż przed rokiem.
Eksplozja w majątku
Takiego przyspieszenia nie byłoby, gdyby nie skokowy wzrost przychodów w sektorze majątkowym, który przez ostatnie lata wyraźnie odstawał in minus od sektora na życie. Wprawdzie już I kwartał wypadł nadspodziewanie dobrze, ale to, co się stało w kolejnych trzech miesiącach, musiało zaskoczyć nawet największych optymistów. W całym półroczu firmy majątkowe zebrały 7,86 mld zł składek, o 8,3% więcej niż przed rokiem. Wprawdzie w zestawieniu za I półrocze ub.r. nie ma trzech średnich firm: TU Zurich, Agropolisy i BTUiR Heros, które zostały wchłonięte - odpowiednio przez Generali, Wartę i Compensę, co obniża bazę porównawczą, to jednak z drugiej strony danych nie udostępnili teraz szybko rozwijający się debiutanci: Coface OKV, Euler Hermes i TUW TUZ, co zmniejsza to przekłamanie. Można więc przyjąć, że składka wzrosła nominalnie o około 500 mln zł, co wskazywałoby, że za ożywieniem stoją ubezpieczenia masowe. Liderami w I półroczu byli: Compensa, Allianz, Generali, Samopomoc oraz Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń. Z wyjątkiem Allianza i Generali, które mają bardziej zrównoważone portfele, pozostali "specjalizują się" w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Zresztą te dwie firmy także nie kryją, że ich rosnące przychody to zasługa polis samochodowych. Warto wspomnieć, że rynek nie przyspieszyłby aż tak bardzo, gdyby nie stopniowy wzrost przychodów w PZU. Największemu ubezpieczycielowi majątkowemu w Polsce udało się po dwóch latach przełamać spadkowy trend w przypisie składki. Co ważne, osiągnął to dzięki rosnącym przychodom z innych niż komunikacyjne OC ubezpieczeń.
Zyskowna działalność
Należy mieć nadzieję, że odnotowany w II kwartale wzrost przychodów ma zdrowe podstawy - szybki bowiem przyrost składki komunikacyjnej, jak pokazały poprzednie lata, może być źródłem zagrożeń, które ujawniają się dopiero w kolejnych kwartałach. Na razie wzrost wartości wypłaconych odszkodowań jest umiarkowany (5,4%). Towarzystwa starają się również trzymać w ryzach koszty działalności - ich przyrost jest niższy niż w przypadku przychodów. Mimo to łączny zysk z podstawowej działalności spadł aż o 22%, do 132 mln zł. Dlaczego? Największy wpływ miały na to: PZU, którego zysk techniczny spadł o ponad jedną trzecią (prezes Cezary Stypułkowski uspokaja, że firma wyrówna go do końca roku), Compensa, która przejęła straty Herosa, oraz - co może niepokoić - HDI Samopomoc (do tej pory firma była organicznie zdrowa). Generalnie sektor poprawia wyniki, i gdyby nie te trzy firmy, zysk techniczny byłby wyższy niż przed rokiem. Jest to o tyle ważne, że spadają przychody z lokat, a kolejne podwyżki stóp procentowych raczej pogłębią tę tendencję. Na razie zyski sektora rosną. W I półroczu wynik brutto wzrósł o 11,4%, do 0,83 mld zł, a netto, dzięki niższej stopie podatkowej - sięgnął rekordowego poziomu 0,68 mld zł.