Reklama

Towarzystwa zwiększają przychody z polis

Krajowe firmy ubezpieczeniowe mają za sobą bardzo dobre półrocze - wynika z zestawienia PARKIETU. Przychody z polis majątkowych rosły w tempie nienotowanym od lat. Jeszcze szybciej rozwijały się towarzystwa sprzedające ubezpieczenia na życie. Większe przychody, przy stabilnych kosztach, przełożyły się na wysokie zyski.

Publikacja: 11.09.2004 08:11

Krajowy sektor ubezpieczeniowy ma powody do zadowolenia. Już dawno nie rozwijał się w takim tempie. Co więcej, wygląda na to, że rozwój przyspiesza. Mogą o tym świadczyć wyniki osiągnięte w I półroczu. Z naszego zestawienia wynika, że padł rekord pod względem przychodów ze składek. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku firmy zebrały łącznie 13,81 mld zł, czyli o 9,5% więcej niż przed rokiem.

Eksplozja w majątku

Takiego przyspieszenia nie byłoby, gdyby nie skokowy wzrost przychodów w sektorze majątkowym, który przez ostatnie lata wyraźnie odstawał in minus od sektora na życie. Wprawdzie już I kwartał wypadł nadspodziewanie dobrze, ale to, co się stało w kolejnych trzech miesiącach, musiało zaskoczyć nawet największych optymistów. W całym półroczu firmy majątkowe zebrały 7,86 mld zł składek, o 8,3% więcej niż przed rokiem. Wprawdzie w zestawieniu za I półrocze ub.r. nie ma trzech średnich firm: TU Zurich, Agropolisy i BTUiR Heros, które zostały wchłonięte - odpowiednio przez Generali, Wartę i Compensę, co obniża bazę porównawczą, to jednak z drugiej strony danych nie udostępnili teraz szybko rozwijający się debiutanci: Coface OKV, Euler Hermes i TUW TUZ, co zmniejsza to przekłamanie. Można więc przyjąć, że składka wzrosła nominalnie o około 500 mln zł, co wskazywałoby, że za ożywieniem stoją ubezpieczenia masowe. Liderami w I półroczu byli: Compensa, Allianz, Generali, Samopomoc oraz Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń. Z wyjątkiem Allianza i Generali, które mają bardziej zrównoważone portfele, pozostali "specjalizują się" w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Zresztą te dwie firmy także nie kryją, że ich rosnące przychody to zasługa polis samochodowych. Warto wspomnieć, że rynek nie przyspieszyłby aż tak bardzo, gdyby nie stopniowy wzrost przychodów w PZU. Największemu ubezpieczycielowi majątkowemu w Polsce udało się po dwóch latach przełamać spadkowy trend w przypisie składki. Co ważne, osiągnął to dzięki rosnącym przychodom z innych niż komunikacyjne OC ubezpieczeń.

Zyskowna działalność

Należy mieć nadzieję, że odnotowany w II kwartale wzrost przychodów ma zdrowe podstawy - szybki bowiem przyrost składki komunikacyjnej, jak pokazały poprzednie lata, może być źródłem zagrożeń, które ujawniają się dopiero w kolejnych kwartałach. Na razie wzrost wartości wypłaconych odszkodowań jest umiarkowany (5,4%). Towarzystwa starają się również trzymać w ryzach koszty działalności - ich przyrost jest niższy niż w przypadku przychodów. Mimo to łączny zysk z podstawowej działalności spadł aż o 22%, do 132 mln zł. Dlaczego? Największy wpływ miały na to: PZU, którego zysk techniczny spadł o ponad jedną trzecią (prezes Cezary Stypułkowski uspokaja, że firma wyrówna go do końca roku), Compensa, która przejęła straty Herosa, oraz - co może niepokoić - HDI Samopomoc (do tej pory firma była organicznie zdrowa). Generalnie sektor poprawia wyniki, i gdyby nie te trzy firmy, zysk techniczny byłby wyższy niż przed rokiem. Jest to o tyle ważne, że spadają przychody z lokat, a kolejne podwyżki stóp procentowych raczej pogłębią tę tendencję. Na razie zyski sektora rosną. W I półroczu wynik brutto wzrósł o 11,4%, do 0,83 mld zł, a netto, dzięki niższej stopie podatkowej - sięgnął rekordowego poziomu 0,68 mld zł.

Reklama
Reklama

Stabilny rozwój życiówki

Także sektor ubezpieczeń na życie nie może narzekać. W I półroczu przychody ze składek wyniosły 5,94 mld zł, czyli 11,2% więcej niż przed rokiem. I w tym przypadku mamy do czynienia z kilkoma firmami, które ciągną w górę rynek. Bezsprzecznym liderem jest amerykański Nationwide, który specjalizuje się w polisach inwestycyjnych. Firma, zbierając w I półroczu 309,3 mln zł składek, skonsumowała 45% przyrostu całego rynku. Nationwide korzysta z przenoszenia przez Polaków pieniędzy z lokat bankowych do bardziej rentownych produktów finansowych. Sporo zawdzięcza również współpracy z Citibankiem. Właśnie bancassurance jest, obok polis inwestycyjnych ze składką jednorazową, głównym motorem wzrostu krajowego rynku ubezpieczeń na życie. Wiedzą o tym doskonale szefowie Cardifa, Nordei Życie, Gerlinga Życie. Nie jest to łatwy kawałek chleba, tym bardziej dany na zawsze. Przekonała się o tym Warta-Vita, która jeszcze w ub.r., dzięki quasi-lokatom antypodatkowym sprzedawanym w sieci Kredyt Banku, szybko pięła się w rankingu. W tym roku spółce dużo trudniej przychodzi pozyskiwanie klientów - o czym świadczy jednoczesny duży spadek przychodów i wzrost wypłat odszkodowań.

Mimo rosnących przychodów ubezpieczyciele życiowi jeszcze bardziej niż majątkowi pilnują kosztów. Spada również dynamika wypłacanych odszkodowań. Wprawdzie zysk z podstawowej działalności pogorszył się o 17,8%, do 0,58 mld zł, ale akurat to zdrowy objaw. Dlaczego? To proste. Wcześniej, ze względu na dużą liczbę rezygnacji klientów, towarzystwa "poprawiały" sztucznie wynik, rozwiązując rezerwy na zobowiązania. W I półroczu wynik brutto zwiększył się o 1,4%, do 0,84 mld zł. Wynik netto z powodu obniżki podatków wzrósł o 27,6%, do 0,68 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama