Program Citopharm ruszył w maju. Zakłada dostarczanie aptekom towaru po niższych cenach (o 5-15%), ale przy spełnieniu określonych warunków. Chodzi na przykład o płatność gotówką, dostawę tylko raz dziennie i składanie zleceń przez apteki przez centrum telefoniczne (co pozwala dystrybutorowi ograniczyć koszty). - Projekt rozwija się zgodnie z naszymi założeniami. Dziś zapewnia ponad 1 mln zł miesięcznie i jest rentowny - mówi Piotr Jędrzejak, dyrektor finansowy Prospera. - Zakładamy, że na koniec pierwszego roku funkcjonowania miesięczne przychody wzrosną do ok. 10 mln zł - dodaje. Program ma zapewnić spółce wzrost udziału w rynku aptek o 1-2 pkt proc. (dziś wynosi ok. 10%).

- Bardzo słaby I kwartał zaowocował wzmożoną konkurencją między dystrybutorami. Mimo to uważam, że ciągle mamy szanse osiągnąć w tym roku rentowność netto na poziomie 0,6-0,7% - mówi dyrektor finansowy. Ma na to pozwolić m.in. kontrola kosztów. W 2003 r. rentowność netto wyniosła 0,2%. - Nie zmieniamy też naszych założeń co do tegorocznego wzrostu rynku - około 9% - twierdzi P. Jędrzejak. W I półroczu giełdowa grupa miała 853,2 mln zł przychodów i 3,9 mln zł zysku netto.

Pod koniec września w Sosnowcu ma ruszyć czternasty magazyn Prospera. Będzie głównym centrum logistycznym na południową Polskę. Jego otwarcie kosztowało spółkę ponad 9 mln zł. W najbliższych dwóch latach dystrybutor chce wybudować kolejne (mniejsze) placówki - we Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku.