Resort finansów poinformował wczoraj, jak wygląda sytuacja budżetu państwa. A wygląda nieźle. Deficyt wyniósł 25,8 mld zł, czyli był o 2,6 mld zł wyższy niż miesiąc wcześniej.
Ten stosunkowo niewielki wzrost jest zasługą wysokich dochodów budżetu. Po 8 miesiącach wyniosły 99,5 mld zł, czyli prawie 2/3 kwoty zaplanowanej na cały rok. Nadal dobrze wyglądają wpływy z podatków od firm, które po sierpniu przekroczyły 7,7 mld zł, czyli ponad 80% planu. W stosunku do lipca to skok o 10%. Trochę gorzej wyglądają wpływy z podatku od firm. Po 8 miesiącach wyniosły niespełna 12,6 mld zł, czyli 57,1% planu. Jednak okazuje się, że tutaj również sierpień przyniósł znaczną poprawę. W lipcu bowiem dochody z tego źródła sięgnęły 10,5 mld zł, czyli 47,7% planu. Czyli także w tym przypadku budżet odnotował blisko 10-proc. wzrost.
Na dodatek - w sierpniu podskoczyły wpływy z podatków pośrednich. Łącznie (z VAT, akcyzy i podatku od gier) wyniosły blisko 64,3 mld zł, czyli 62% planu. W lipcu było to 55,4 mld zł. To wzrost o 8,9 mld zł. Nawet w porównaniu z kwietniem, najlepszym miesiącem w tym roku dla budżetu, to dobry wynik.
Wydatki budżetu po 8 miesiącach wyniosły 125,4 mld zł, czyli sięgnęły 62,8% planu. Miesiąc wcześniej było to 109,6 mld zł, czyli 54,8%. Najgorzej w stosunku do planu wygląda realizacja dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - po 8 miesiącach przelano już na jego konta 17,4 mld zł, czyli 83,7% kwoty zaplanowanej na cały rok.