Cena ropy przekraczająca 40 USD za baryłkę oraz zmiejszające się napięcia inflacyjne to tymczasowe zdarzenia, które nie powstrzymają Fed przed podnoszeniem stóp procentowych w tym roku - uważa 21 z 22 ankietowanych tzw. dealerów pierwotnych. Są to te instytucje finansowe, które bezpośrednio handlują obligacjami z amerykańskim bankiem centralnym. Ich zdaniem, do podwyżki stóp o 25 pkt bazowych dojdzie już podczas najbliższego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej, które odbędzie się we wtorek.
Amerykańskie instytucje są teraz znacznie bardziej przekonane, że Fed będzie podnosił stopy, niż miało to miejsce podczas poprzedniej ankiety, przeprowadzonej w sierpniu. Wówczas tylko 8 z 22 ankietowanych dealerów spodziewało się, że 21 września amerykański bank centralny podniesie oprocentowanie. Teraz jednak doszło kilka czynników, takich choćby, jak niedawne wystąpienie prezesa Fed Alana Greenspana w Kongresie USA. W ubiegłym tygodniu podkreślił on przed komisją budżetową, że gospodarka, po przejściowych trudnościach, znów wchodzi w fazę wyraźnego wzrostu i powtórzył po raz kolejny, iż stopy będą podnoszone w odpowiednim tempie. Z pewnością jednym z czynników, który skłonił większość ankietowanych dealerów do prognozowania podwyżki stóp, był też raport z amerykańskiego rynku pracy, opublikowany 3 września, mówiący o większym od oczekiwanego wzroście liczby nowych etatów w USA w sierpniu. To kontrastuje z pesymistycznym raportem opublikowanym na ten temat miesiąc wcześniej.
- Fed słusznie podkreśla, że stopy są bardzo niskie. Gospodarka ma się dobrze, więc podwyżka jest jak najbardziej uzasadniona, choć, oczywiście, nie należy przesadzać z jej rozmiarami - powiedział agencji Bloomberga James O'Sullivan, główny ekonomista UBS Securities, który spodziewa się, że na koniec roku podstawowa stopa procentowa będzie wynosić 2%, a na koniec 2005 r. sięgnie 4%.
Poza posiedzeniem w najbliższy wtorek Komitet Otwartego Rynku zbierze się w tym roku na dwóch posiedzeniach - 10 listopada i 14 grudnia. Większość dealerów spodziewa się jeszcze jednej podwyżki o 25 punktów podczas któregoś z tych spotkań.
Bloomberg