Utrzymujący się trend wzrostowy jest idealną sytuacją dla posiadaczy długich pozycji. Kurs kontraktów pnie się po dość ostro nachylonej linii tendencji zwyżkowej. Dopiero jej naruszeniemoże dać powody do zaniepokojenia, choć wiele będzie zależało od tempa spadków. Na razie trudno bowiem przewidzieć, jakie będzie oblicze rynku w czasie obrony trendu. Jeśli niedźwiedzie nie okażą się zbyt wojownicze, korekta może stać się dobrą okazją do zajęcia nowych długich pozycji.

Sprzyja temu zaskakująco niska zmienność rynku, mierzona wskaźnikiem ATR, o czym wspomniałem już w czwartkowym komentarzu. ATR z 20 sesji wynosi zaledwie 23 pkt, podczas gdy na początku roku przekraczał 40 pkt. Oznacza to, że zlecenia stop oparte na zmienności mogą być teraz umieszczane w niemal dwa razy mniejszej odległości od ceny zajęcia pozycji. Z tego względu możliwe jest zaangażowanie w większą liczbę kontraktów bez konieczności ponoszenia podwyższonego ryzyka. Co więcej, niska zmienność zapowiada być może zdecydowane zmiany na rynku - albo przyspieszenie trendu porównywalne z sierpniem 2003, albo nagłe jego odwrócenie. W każdym razie jest za wcześnie, by zalecać otwieranie krótkich pozycji już teraz.

Ciekawie wygląda sytuacja kontraktów na akcje Agory. W ostatnich tygodniach ich kurs cechowała ujemna korelacja z indeksami. Wbrew ogólnej poprawie nastrojów, futures na papiery Agory zanotowały lekką korektę po wcześniejszej zwyżce. Pojawiają się już jednak sygnały, mogące świadczyć, że kontrakty te powrócą do łask graczy. Jednym z nich jest stopniowy wzrost histogramu MACD. Jeśli ujemna korelacja się utrzyma, to może być to dobry instrument dla tych, którzy będą chcieli "przeczekać" ewentualną silniejszą korektę indeksów.