Van Rossum zawiadomił spółkę, że wybiera się na emeryturę w przyszłym roku, po skończeniu 60 lat. Tymczasem 53-letni Votron zostanie prezesem banku 11 października br. - Następca pojawia się nieco szybciej niż można się było spodziewać, ale nie przewiduję większych zmian w strategii grupy - powiedział Paul van Doorn z amsterdamskiej firmy Kempen & Co., która daje neutralną rekomendację dla akcji Fortisu.
Van Rossum zapowiadał zwiększenie zysku operacyjnego spółki z 2,25 mld euro osiągniętych w ub.r. między innymi dzięki ożywieniu na rynku kapitałowym. W sierpniu Fortis podniósł tegoroczną prognozę, gdy okazało się, że w II kw. jego zysk spadł mniej niż oczekiwano.
Na początku roku szef rady nadzorczej banku Maurice Lippens opublikował oświadczenie z wyrazami poparcia dla strategii van Rossuma. Ukazało się ono w kilka dni po tym, jak belgijska gazeta "De Tijd" napisała, że zarząd zamierza pozbyć się prezesa. Van Rossum kieruje Fortisem od września 2000 r. W ubiegłym i 2002 r. zarabiał tam 2,1 mln euro.
Votron zaczynał pracę w dziale sprzedaży Unilever, a później pracował w ABN Amro i Citigroup zarówno w Europie, jak i w USA. Ostatnio był szefem działu bankowości detalicznej Citigroup na Europę Zachodnią. Fortis powstał w 1990 r. z fuzji holenderskiej firmy ubezpieczeniowej Amev, belgijskiego ubezpieczyciela AG Group i holenderskiego banku VSB. Wartość rynkowa spółki to ok. 25 mld euro.
Bloomberg