Najwyższe przychody netto ze sprzedaży w historii Brok-Strzelec miał na koniec 2002 r., niedługo po tym, jak doszło do połączenia Strzelca z Brokiem. Za cztery kwartały narastająco wynosiły wtedy 175,9 mln zł. Po pięciu obniżyły się do 101,4 mln zł na koniec marca br. To oznacza spadek o ponad 40%.
Tylko dobre informacje
Spadek sprzedaży na dobre rozpoczął się w drugim kwartale 2003 r. Ale zarząd nie eksponował za bardzo tego faktu, podkreślając w komentarzu do raportu, że "w II kwartale 2003 roku Grupa zanotowała wzrost przychodów ze sprzedaży produktów o prawie 5%".
Menedżerowie zapowiedzieli koniec sprzedaży mniej rentownych marek i zaprzestanie dystrybucji produktów przez Firmę Handlową Brok-Strzelec. Czyli z jednej strony spróbowano zwiększyć rentowność sprzedaży, z drugiej ograniczyć koszty. Działania powiodły się połowicznie. Marża brutto ze sprzedaży wynosiła po pierwszym półroczu 2003 r. prawie 60%. Po pierwszym kwartale tego roku osiągnęła najwyższy poziom w historii - 121%. W ostatnim raporcie spadła do 114,4%. Dzięki temu, pomimo znacznego spadku przychodów zysk brutto ze sprzedaży nie tylko nie obniżył się, ale nawet nieznacznie wzrósł. Po drugim kwartale 2003 roku wynosił 55,3 mln zł, teraz sięga 57,4 mln zł. Wydawałoby się - świetnie. Medal ma jednak też drugą stronę. Koszty sprzedaży w połowie 2003 roku stanowiły 1/3 przychodów, teraz przekraczają 50%. Wzrosły z 49,6 do 56,4 mln zł.
Cytowany fragment komentarza spółki do wyników za drugi kwartał jest dla Brok-Strzelca bardzo charakterystyczny. System Emitent firma stara się wykorzystywać przede wszystkim do przesyłania dobrych wiadomości. Na przykład co miesiąc informuje, że przychody ze sprzedaży rosną w porównaniu z 2003 r. Ponieważ ten należał do najgorszych w historii spółki, pobić zeszłoroczne rezultaty nie jest trudno.