Komisja sprawdzała umiejętności pisania w sześciu sektorach: górnictwie, przemyśle, transporcie, budownictwie, usługach oraz finansach i ubezpieczeniach. Ankiety rozesłano do szefów działów kadr w firmach zatrudniających łącznie 4 miliony Amerykanów.
Zdaniem ekspertów od edukacji, brak umiejętności precyzyjnego porozumiewania się za pomocą pisma nie jest wynikiem pogorszenia systemu oświaty w USA, ale przede wszystkim rosnących wymagań. W pracy coraz bardziej liczy się jasność i precyzja wyrażania myśli na papierze. Dlatego też pracodawcy zwracają coraz większą uwagę na umiejętność pisania e-maili i krótkich raportów, poprawność gramatyczną czy ortografię. "Świat biznesu potrzebuje więcej poprawnie piszących ludzi" - uważa Gaston Caperton, prezes College Board. Dlatego też coraz więcej pracodawców deklaruje, że umiejętność pisania jest jednym z ważniejszych czynników przy podejmowaniu decyzji o awansach i podwyżkach.
Aż dwie trzecie amerykańskich pracowników wykonuje prace, które wymagają umiejętności pisania. W tej grupie znalazła się większość zawodów wymagających wiedzy techniczej. Umiejętność pisania wymagana jest zarówno od inżynierów, jak i zwykłych elektryków czy brygadzistów na budowach. Jest to tym ważniejsze, że poważny odsetek siły roboczej stanowią imigranci, dla których angielski jest językiem obcym.
Według przedstawicieli College Board, poprawa sytuacji zależy przede wszystkim od zmian w systemie szkolnictwa - zarówno na poziomie średnim, jak i wyższym. Firmy mogą także podwyższać kwalifikacje pracowników, wysyłając ich na kursy.
College Board jest organizacją administrującą sposobem przeprowadzania testów SAT, PSAT oraz Advanced Placement, na podstawie których przeprowadzana jest rekrutacja do amerykańskich szkół wyższych.