Po przeprowadzeniu book-
-buildingu cena emisyjna akcji FAM została ustalona na 17 zł, czyli bliżej dolnych widełek cenowych (16-19 zł). - Jestem zadowolony - przy tym poziomie cenowym nasz program inwestycyjny nie jest w żadnym stopniu zagrożony - mówi Janusz Michalak, prezes chełmskiej spółki. - Cena ta jest znacznie niższa od wycen, jakie otrzymaliśmy w ostatnim czasie, co daje duży potencjał wzrostu kursu na giełdzie - dodaje. Mowa o raporcie Millennium DM (oferujący), gdzie FAM został wyceniony na 20,6-20,7 zł, i Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP - 22,15 zł. - Uważam, że 17 zł to rozsądny kompromis i słuszne dyskonto w stosunku do wyceny - komentuje Michał Buczyński, analityk Millennium DM.
Przeprowadzona budowa księgi popytu wykazała zainteresowanie inwestorów na tyle duże, że ruszy tzw. opcja dodatkowego przydziału. Oznacza to, że poza nowymi akcjami (do 1,2 mln szt.), w ręce inwestorów może trafić 371 tys. papierów, które pośrednio należą do Mirosława Kalickiego i Macieja Zientary (dziś kontrolują po niemal 760 tys. walorów, czyli ponad 30% kapitału).
FAM, który dziś w głównej mierze zajmuje się odlewnictwem w sektorze budowlanym i meblowym, dąży do wzmocnienia pozycji w obszarze metali lekkich (w szczególności magnezu). Ma to pozwolić firmie zdobyć kontrakty w branży motoryzacyjnej czy elektrotechnicznej. Odlewnictwo magnezu jest postrzegane przez analityków jako główna szansa dla FAM, ale i ryzyko (pozyskanie seryjnych zamówień może wymagać czasu i dostosowania oferty do wysokich wymagań odbiorców). Trzyletni plan inwestycyjny, który poza rozbudową parku maszynowego zakłada m.in. przejęcia, oszacowany jest przez spółkę na ponad 51 mln zł. Poza emisją sfinansować go mają kredyt i zyski. W br. FAM zapowiedział osiągnięcie sprzedaży na poziomie 62,2 mln zł i zysku netto 4 mln zł.