Deficyt finansów publicznych wyniósł w ub.r. 4,6% PKB - podaje ostatni raport Biura Statystycznego KE, Eurostatu. To ostateczny dowód na to, że rząd tego kraju źle oszacował sytuację finansową w poprzednich latach.
Rząd Grecji przyznał, że źle obliczał deficyt, który w 2000 r. wyniósł nie 2%, lecz 4,1% PKB, a w latach 2001-2002 nie 1,4% lecz 3,7% PKB. To znacznie więcej niż dopuszczalne w Pakcie Stabilizacji i Rozwoju 3% PKB dla członków strefy euro. Jak podkreśla J. Almunia, w przeszłości Eurostat kilkakrotnie wyrażał wątpliwości odnośnie do danych, jakie rząd Grecji dostarczał Brukseli. Ostatnie dane Eurostatu dowodzą - jego zdaniem - że owo bicie na alarm było uzasadnione. Eurostat zamierza teraz zweryfikować sytuację finansową Grecji sprzed 2000 r.
Według KE, Grecja źle oceniła przede wszystkim wysokość długu publicznego oraz środków na ubezpieczenia społeczne. Grecki minister finansów Yiorgos Alogoskoufis i rzecznik rządu Theodoros Roussopoulos twierdzą - jak podaje Eubusiness - że rzeczywiste dane nie zaważyłyby na przystąpieniu ich kraju do strefy euro w 2001 r.
J. Almunia zaś przypomina, że gromadzenie i przedstawianie danych statystycznych na temat finansów jest podstawą wierzytelności kontroli budżetowej każdego kraju. Stąd Eurostat ma rozważyć, czy Komisja powinna wszcząć wobec Grecji procedurę o naruszenie unijnego prawa.