Przypomnijmy: pierwsze, orientacyjne dane na temat amerykańskiej gospodarki w II kwartale, które ukazały się pod koniec lipca, mówiły, że PKB wzrósł o 3% w stosunku do poprzedniego okresu. Miesiąc później zweryfikowano te informacje, ogłaszając, że tempo wzrostu było wolniejsze i wyniosło 2,8%. Teraz większość ekonomistów oczekuje, że Departament Handlu jednak wróci do wcześniejszych szacunków.
Poza tym w najbliższych dniach za Atlantykiem ukazywać się będą informacje na temat wskazań barometrów nastrojów i koniunktury w gospodarce. We wtorek o skali zaufania konsumentów do gospodarki poinformuje agencja Conference Board - w tym przypadku oczekuje się, że wskazanie indeksu będzie wyższe niż poprzednio. Odmienne prognozy dotyczą wskaźnika koniunktury w przemyśle wytwórczym, który ukaże się w piątek. Opracowuje go Instytut Zarządzania Podażą (ISM).
Na giełdową koniunkturę za Atlantykiem może też wpłynąć pierwsza z trzech debat kandydatów do prezydenckiego fotela w USA, która odbędzie się w czwartek na Uniwersytecie Miami na Florydzie.
Wydarzenia makroekonomiczne i raporty ze spółek
USA