Produkt krajowy brutto Wielkiej Brytanii zwiększa się co kwartał od czerwca 1992 r. Tak długiego okresu nieprzerwanego rozwoju nie notowano tam od początku XIX wieku. Duży udział w tym sukcesie ma Partia Pracy, rządząca na Wyspach od siedmiu lat. Przewodniczący partii Ian McCartney określił obecną konferencję jako kolejny krok na drodze do historycznego, trzeciego z rzędu zwycięstwa wyborczego.
Od przejęcia władzy przez rząd Tony?ego Blaira w 1997 r. brytyjska gospodarka rozwija się w tempie 2,8% średniorocznie. W czasie poprzedniej kadencji konserwatystów średnia ta wynosiła 2,2%. Przeciętna dla stopy procentowej w czasie rządów laburzystów wynosi 5,3%, jest więc o ponad połowę niższa niż przy poprzednim rządzie. I wreszcie stopa inflacji wynosi średnio 2,4% w czasie rządów Partii Pracy, wobec 6,2% przy konserwatystach. Bezrobocie jest obecnie najniższe od 27 lat.
Mimo to główny strateg gospodarczy partii, kanclerz skarbu Gordon Brown, zapowiedział w Brighton, że "nie będzie żadnych łatwych rozwiązań, żadnych nieodpowiedzialnych przedwyborczych obietnic".
Przy rekordowych cenach ropy naftowej wszystkie prognozy gospodarcze mogą bowiem wziąć w łeb, a na ostateczną decyzję wyborców niewątpliwie będzie miała wpływ sytuacja w Iraku, gdzie premier Blair jest głównym sojusznikiem prezydenta Busha.
Bloomberg