W kiepskich nastrojach amerykańscy inwestorzy kończyli poniedziałkową sesję. W jej trakcie indeks S&P500 spadł poniżej wsparcia rozciągającego się od 1107 do 1109 pkt (tworzyły go lokalne szczyty z 20 lipca oraz z 2 i 27 sierpnia). Takie zachowanie potwierdziło tylko niekorzystne sygnały wygenerowane kilka dni wcześniej na wykresie Dow Jones. W krótkim terminie mamy więc do czynienia z trendem spadkowym, co zniechęca do nabywania akcji. Wiele wskazuje bowiem na to, że powtórzy się scenariusz przerabiany kilkakrotnie w czasie ostatnich miesięcy, kiedy to po fali wzrostów przychodziła znosząca je w całości przecena. Oznacza to, że wkrótce indeks szerokiego rynku spadnie do 1070 pkt. Dopiero w okolicach tego poziomu będzie można zastanowić się nad kupnem akcji. Jeżeli podaż nie zdoła go pokonać, to w kolejnych tygodniach powinniśmy być świadkami powrotu w okolice utworzonego tydzień temu szczytu.

Nie najlepiej w ostatnim czasie wiedzie się spółkom wchodzącym w skład indeksu Nikkei 225. Spada on nieprzerwanie od 8 sesji. Notowania tego wskaźnika znajdują się już blisko dolnego ograniczenia średnioterminowego trendu bocznego. Istotna strefa wsparcia rozciąga się od

10 700 pkt do 10 900 pkt. Po wtorkowej sesji Nikkei znajduje się w połowie tego obszaru. Dalsza przecena będzie bardzo niekorzystna dla posiadaczy akcji i może skutkować spadkiem do nawet 9000 pkt. To oraz zła krótkoterminowa kondycja byków nie sprzyjają nabywaniu akcji. Sytuacja zmieni się dopiero, gdy popyt zdoła wyciągnąć indeks ponad 11 200 pkt. Zostanie wtedy pokonana przyśpieszona linia spadków, prowadzona po szczytach z czerwca i września. Wtedy byki będą miały otwartą drogę do kolejnego oporu znajdującego się na wysokości 11 600 pkt. Ostatecznie powinni pokonać i tę barierę. Zasięg potencjalnej zwyżki poważnie może ograniczyć dopiero gór-

na linia 14-miesięcznego kana-

łu wzrostowego (13 000 pkt). Wskaźniki techniczne na razie działają na niekorzyść optymistycznego scenariusza. Znajdują się w trendach spadkowych i mają jeszcze trochę miejsca do stref wyprzedania.