Reklama

Akcje Dworów po 15 złotych

NFI Piast sprzedał 1,9 procent akcji Firmy Chemicznej Dwory. Dostał niespełna 3,7 mln zł. Nie chciał czekać na giełdowy debiut spółki. Dlaczego?

Publikacja: 01.10.2004 07:27

Fundusz pozbył się prawie 246 tys. papierów. Kupujący płacił po 15 zł. Nie jest znany, ponieważ transakcja była realizowana poprzez Dom Maklerski Polonia Net, występujący jako pośrednik w obrocie niepublicznym. - Nie wiemy, kto jest nabywcą. Na pewno nikt w jakikolwiek sposób związany z Piastem. Otrzymaliśmy ofertę za pośrednictwem Polonii i przyjęliśmy ją. Transakcja została zrealizowana w taki, a nie inny sposób na życzenie inwestora - wyjaśnia Paweł Gieryński, prezes Copernicus Finance, firmy zarządzającej (za pośrednictwem KP Konsorcjum) majątkiem NFI.

Czas na giełdę

W sumie pakiet stanowiący 1,93% kapitału (i głosów na WZA) Dworów został sprzedany za 3,68 mln zł. To daje wycenę całej spółki na poziomie ponad 191 mln zł. Transakcja jest ciekawa, bo firma chemiczna wkrótce wejdzie na giełdę. Złożyła już prospekt w KPWiG. Cały pakiet, ponad 45% kapitału, chce sprzedać największy udziałowiec - NFI Foksal. Niewykluczone, że papiery zaoferuje także drugi co do wielkości akcjonariusz - Skarb Państwa. Jest tylko jeden problem. Piast oprotestował uchwałę WZA o wejściu spółki do obrotu publicznego. Sprawa trafiła do sądu. Nie jest jasne, jak się potoczy po sprzedaniu walorów przez NFI. Czy transakcja mogła mieć związek z pozwem funduszu, nie wiadomo. - Jeśli sąd nie zakwestionuje teraz naszego prawa do występowania w sprawie, będziemy ją kontynuować - zapowiada P. Gieryński.

Nie warto czekać?

Piast zarobił na transakcji 971 tys. zł. Czy mógłby zarobić więcej, gdyby poczekał na wejście przedsiębiorstwa na parkiet? - Samo upublicznienie nie dodaje wartości. Nie wiemy, jakie są plany spółki i Foksalu co do oferty publicznej i giełdy ani jakie plany rozwoju ma przedsiębiorstwo. Próbowaliśmy się dowiedzieć. Zadawaliśmy pytania na WZA, ale bez skutku. Nasze, czyli akcjonariusza mniejszościowego, fundamentalne prawo do informacji zostało złamane. Dlaczego? Mam wrażenie, że na zasadzie: nie powiemy, bo nie. Dlatego poszliśmy do sądu i dlatego skorzystaliśmy z okazji, by zamknąć inwestycję - tłumaczy P. Gieryński.

Reklama
Reklama

Różna wartość

Identyczny pakiet, jaki sprzedał Piast, ma w portfelu Drugi NFI. Identyczna jest też jego wartość księgowa - 2,7 mln zł. W sumie fundusze z grupy PZU - poza "Dwójką" są to NFI Progress i NFI im. E. Kwiatkowskiego - mają ponad 761 tys. akcji Dworów (prawie 6% kapitału). W bilansach wyznaczyły ich wartość na koniec sierpnia na, łącznie, 8,44 mln zł. To daje wycenę całego przedsiębiorstwa na 141 mln zł.

W przypadku Foksalu prawie 5,8 mln akcji (45% kapitału) ma wartość księgową 101,2 mln zł (po korekcie; przed korektą było to o 64,6 mln zł więcej), co daje wycenę całej spółki na 225 mln zł.Wartość przedsiębiorstwa wynikająca z transakcji Piasta lokuje się więc mniej więcej w środku wycen bilansowych. Jak wynika z raportu kwartalnego NFI Foksal, Dwory miały w I półroczu tego roku prawie 530 mln zł przychodów. Wynik operacyjny wyniósł ponad 49 mln zł, a netto 39,5 mln zł. Rezultaty są bez porównania lepsze od wypracowanych przed rokiem: przychody wynosiły wówczas 442 mln zł, zysk operacyjny 6,8 mln zł, a netto niewiele ponad 1 mln zł. Drugie półrocze 2003 r. okazało się znacznie korzystniejsze, dzięki czemu cały rok firma zamknęła 18,6 mln zł nad kreską. Gdyby II półrocze 2004 r. było nawet zdecydowanie gorsze niż pierwsze, ale porównywalne z II półroczem 2003 r., firma mogłaby na koniec grudnia pochwalić się zarobkiem w wysokości około 60 mln zł (tyle prawie sięga zysk za cztery ostatnie kwartały). Przy uzyskanej przez Piasta cenie 15 zł za papier wskaźnik C/Z (cena do zysku na akcję) wynosiłby w takim przypadku zaledwie 3,2. - Pomijając kwestie przejrzystości i dostępu do informacji, na wyniki spółki warto też patrzeć w dłuższym terminie - komentuje P. Gieryński. - Uważamy też, że niejasna struktura własnościowa spółki, a właściwie NFI Foksal, może sprawić, że inwestorzy finansowi nie będą zbyt skłonni kupować akcji Dworów. Poza tym wiemy z doświadczenia, mam na myśli Zakłady Rokita, które niedawno sprzedawaliśmy, że rozwój takich firm wymaga obecności inwestora strategicznego. A taki inwestor wyceniając firmę będzie musiał uwzględnić ryzyko związane np. z ochroną środowiska i zobowiązania z tego tytułu. Nie ma zbyt wielu chętnych na skażone hektary.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama