Ceny złota wzrosły wczoraj w Nowym Jorku do poziomu najwyższego od ponad pięciu miesięcy. Spadek kursu dolara sprawił bowiem, że kruszec ten stał się tańszy dla inwestorów dysponujących euro.
Dolar był najtańszy od prawie dwóch miesięcy po opublikowaniu amerykańskich danych statystycznych, wskazujących na spowolnienie wydatków konsumpcyjnych, które generują 70% produktu krajowego brutto Stanów Zjednoczonych. 1 kwietnia cena złota osiągnęła 15-letnie maksimum - 433 USD za uncję - gdyż kurs dolara był wtedy rekordowo niski wobec euro. Teraz wielu analityków spodziewa się wzrostu ceny złota do 420 USD i to już wkrótce.
Złoto będzie zapewne drożało w wyniku oczekiwań na dalszy spadek kursu dolara, spowodowany zwiększaniem deficytu na rachunku bieżącym USA w wyniku rosnących cen energii. Deficyt ten już w drugim kwartale osiągnął rekordowy poziom 166,2 mld USD. A od końca czerwca ropa naftowa zdrożała o ponad jedną trzecią.
Takie prognozy spowodowały powrót na rynek złota funduszy hedgingowych. Inwestorzy spekulacyjni w tygodniu zakończonym 21 września kupili o 64327 kontraktów więcej, niż sprzedali. Było to o 17% więcej niż tydzień wcześniej.
Kontrakty terminowe na złoto z dostawą w grudniu na nowojorskim rynku Comex zdrożały wczoraj o 2,7 USD, 0,7%, do 417,4 USD za uncję. Przed tygodniem cena ta wynosiła 412,4 USD w Nowym Jorku.