Sprzedając akcje na rynku publicznym, kierujący Lazardem Bruce Wasserstein chce wykupić największego udziałowca ban-
ku, 71-letniego Michela Davida--Weilla, potomka jego założycieli. W tym celu zamierza zaoferować inwestorom akcje i obligacje, które, zdaniem dziennika, mają przynieść kwotę 1,25 mld USD. David-Weill bezpośrednio i pośrednio kontroluje ok. 36% udziałów w założonym w 1848 r. Lazardzie. Reszta należy do grona ponad 160 partnerów w firmie, w tym Wassersteina.
Dzisiaj w Paryżu zaplanowano spotkanie rady nadzorczej banku, gdzie mają się rozstrzygnąć losy planów Wassersteina. Na razie nie jest pewne, czy oferta publiczna w ogóle dojdzie do skutku. Według informatorów agencji Bloomberga, plany mogą bowiem spotkać się ze sprzeciwem przewodniczącego rady - którym jest sam Michel David-Weill - i jego ludzi. Powód? David-Weill nie zawetuje planów upublicznienia tylko w przypadku, gdy zgodzi się na nie zdecydowana większość partnerów. Zdaniem informatorów Bloomberga, tymczasem aż kilkunastu z nich jest im przeciwnych, ponieważ Wasserstein - chcąc uczynić ofertę bardziej atrakcyjną - zaproponował, żeby partnerom o jedną trzecią zmniejszyć wynagrodzenie i zabronić im sprzedaży akcji banku przez najbliższe trzy lata. Termin na zadeklarowanie przez partnerów zgody na propozycje Wassersteina mijał wczoraj w południe czasu nowojorskiego.
Według nieoficjalnych doniesień z zeszłego miesiąca, prospekt emisyjny Lazarda ma zostać złożony w SEC, amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, przed końcem grudnia. Sprzedaż akcji ma zaś nastąpić w przyszłym roku.
"WSJ", Bloomberg