Większość środków pochodzi od inwestorów instytucjonalnych, głównie OFE. Pieniądze wpłacali też klienci indywidualni.

- Kwota, jaką fundusz faktycznie zainwestuje w nieruchomości może przekroczyć 400 mln zł. Projekty będą bowiem wspomagane kredytami - mówi Jarosław Bauc, prezes Skarbca.

Fundusz będzie inwestować w budownictwo mieszkaniowe. Ma być utworzony na 10 lat. Ale już po 5 latach inwestorzy będą mieli możliwości odsprzedaży certyfikatów towarzystwu.

W jednym okresie fundusz będzie się angażował w dwa do czterech projektów mieszkaniowych. Ma zarabiać na marży deweloperskiej, czyli różnicy między ceną po jakiej sprzedawane będą mieszkania, a kosztem ich budowy. Skarbiec będzie inwestował w Warszawie i innych dużych miastach w Polsce. Fundusz nie będzie się angażował w budowę apartamentowców, tylko mieszkań dostępnych dla szerszej grupy społeczeństwa. Dla Warszawy przyjęty został dopuszczalny przedział cenowy na poziomie 3,5-4,5 tys, zł za mkw. TFI chce w ten sposób ograniczyć ryzyko, że zaangażuje się w jakiś projekt, a potem mieszkań nie uda się sprzedać. Skarbiec szacuje, że fundusz będzie zarabiał co najmniej 12% rocznie.

Towarzystwo ma już za sobą jedną nieudaną próbę utworzenia funduszu nieruchomości. W wyniku subskrypcji certyfikatów, przeprowadzonej na początku 2002 r., zebrało niecałe 20 mln zł. Minimalna kwota wymagana do utworzenia funduszu wynosiła 30 mln zł.n