Sejmowe komisje gospodarki oraz finansów publicznych uznały wczoraj, że cztery miesiące to wystarczający czas na rozpatrzenie wniosków o dofinansowaniu inwestycji. Dotychczas ministerialni urzędnicy mieli na to maksymalnie pięć miesięcy.

Rozważano nawet skrócenie tego czasu do 90 dni, jednak wiceminister gospodarki Marek Szczepański przekonał parlamentarzystów, że to stanowczo za krótko na wnikliwe przeanalizowanie wniosków.

Posłanka Ewa Kantor z Koła "Dom Ojczysty" zaproponowała, aby przedsiębiorcy składali wnioski tylko raz w roku - w styczniu. W ten sposób cała suma przeznaczona na dofinansowanie inwestycji trafiałaby do wnioskodawców w I połowie roku. Wiceminister Szczepański przekonał jednak posłów, że obecnie obowiązujące dwa terminy (styczniowy i czerwcowy) są wygodniejsze dla przedsiębiorców.