Reklama

Powiększanie deficytu

Węgrom trudniej będzie przystąpić do strefy euro. W projekcie budżetu na 2005 rok rząd wyraźnie podniósł prognozy deficytu budżetowego na przyszłe lata, którego zredukowanie poniżej poziomu 3% PKB jest warunkiem przyjęcia wspólnej waluty.

Publikacja: 07.10.2004 07:56

Liczony według unijnych standardów deficyt budżetowy Węgier w przyszłym roku ma sięgnąć 4,7% PKB, zamiast wcześniej zakładanych 4,1%. - Odziedziczyliśmy budżet o złej strukturze - tłumaczył dziennikarzom minister finansów Tibor Draskovics we wtorek późnym wieczorem, tuż przed ostatnią debatą rządu nad projektem ustawy budżetowej na 2005 rok. - Jesteśmy zmuszeni balansować na bardzo cienkiej linii między wieloma sprzecznymi celami - mówił. Draskovics pełni funkcję od stycznia br.; przetrwał dokonaną we wrześniu wymianę na stanowisku premiera.

W 2006 r. węgierski deficyt budżetowy ma spaść do 4%-4,1% PKB, rok później do 3,3%-3,4%, by wreszcie w 2008 r. osiągnąć unijny limit. Pierwotnie zakładano, że w 2006 r. wyniesie 3,6%, a w 2007 r. 3,1%. Zwiększając jego poziom węgierski rząd ryzykuje, że nie wyrobi się w terminie ze spełnieniem podstawowego warunku przyjęcia euro, które ma nastąpić w 2010 r. - Musimy znać granicę, gdzie leży próg tolerancji pod względem socjalnym - mówi Draskovics, którego zdaniem rząd nie może sobie pozwolić na zmiany o charakterze szokowym, a obecnie przyjęty harmonogram jest wystarczająco dobry. Rezygnacja z wcześniejszych założeń jest następstwem trudnej sytuacji w tym roku - we wrześniu rząd podniósł szacunki tegorocznego deficytu z 4,6% do 5,3% PKB z uwagi m.in. na mniejsze wpływy z podatków i większe koszty obsługi długu publicznego.

W projekcie węgierskiego budżetu na 2005 r. zaplanowano, że wydatki wzrosną o 4,1% w stosunku do uaktualnionych prognoz na ten rok. Przychody mają się zwiększyć o 5,5%. Węgierski dług publiczny ma zmniejszyć się do 58,6% z blisko 60% PKB w tym roku. Wszystko przy założeniu, że gospodarka rozwinie się w tempie 4%, a inflacja wyniesie 4,5%.

Jeśli chodzi o rządowe wydatki, na projekty infrastrukturalne zostanie przeznaczone 950 mld forintów, o ok. 50 mld mniej niż w tym roku. Mniej dostanie też administracja publiczna. Koszty jej utrzymania mają zostać zredukowane o 5% - instytucje państwowe nie otrzymają dodatkowych pieniędzy ani na ustawową, 6,5-proc., podwyżkę wynagrodzeń, ani na wypłatę premii (naszych "trzynastek"), przez co najprawdopodobniej zostaną zmuszone przeprowadzić cięcia etatów.

Po stronie dochodów założono, że wpływy z podatków zmniejszą się do 38% PKB. Przypomnijmy, że niedawno na Węgrzech zdecydowano o rezygnacji ze środkowego, wynoszącego 26%, progu podatkowego dla osób fizycznych i podniesieniu kwoty wolnej od podatku w przypadku progu 18%.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rząd powinien przedłożyć projekt budżetu węgierskiemu parlamentowi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama