Poprawka dotycząca ulgi na internet została zaproponowana przez posła Marka Zagórskiego z SKL. Zgodnie z nią, podatnik mógłby odliczyć od dochodu wydatki poniesione na dostęp do internetu. Roczny limit tej ulgi miałby wynosić 760 zł.
To rozwiązanie, jak argumentował pomysłodawca, miałoby zrekompensować podatnikom skutki wprowadzenia 22-proc. VAT-u na usługi internetowe. Obecnie internet jest w Polsce zwolniony z tego podatku, jednak zgodnie z wymogami UE, usługi internetowe musimy obłożyć podstawową stawką VAT (22%).
- Należy się spodziewać, że saldo tej operacji będzie dla budżetu korzystne - stwierdził Marek Zagórski.
Pomysł spotkał się z krytyką przedstawiciela rządu. - Kolejna ulga to dalsze komplikowanie systemu podatkowego - argumentował wiceminister finansów Jarosław Neneman. - Rząd przedstawi lada chwila propozycje dotyczące obniżenia kosztów dostępu do internetu. Pójdą one w kierunku obniżenia kosztów, a nie rekompensowania wydatków - dodał.
- Rząd od co najmniej 1,5 roku mówi, że przedstawi konkretne rozwiązania, a nadal ich nie ma - ripostowała posłanka Krystyna Skowrońska z PO. Za ulgą na internet opowiedziała się zdecydowana większość członków komisji, w tym także - wbrew opinii rządu - parlamentarzyści SLD.