Tegoroczny budżet łódzkiej spółki przewidywał dotychczas 220 mln zł skonsolidowanych przychodów i 20 mln zł zysku netto. To, że z jego realizacją będą kłopoty, stało się jasne po publikacji danych za I półrocze. Spółka pochwaliła się wzrostem sprzedaży (efekt m.in. rozbudowy sieci dystrybucji i przejęcia salonów Troll na początku tego roku), ale mimo to zyski były zdecydowanie niższe niż przed rokiem, kiedy grupa była mniejsza i miała słabszą pozycję rynkową. Zysk netto w I połowie 2004 r. to 5,3 mln zł w porównaniu z 8,2 mln zł rok wcześniej.
Problemy z efektywnością potwierdzał spadek marży brutto na sprzedaży. Do tego doszedł wzrost kosztów, w tym finansowych. W reakcji inwestorzy mocno przecenili akcje. W ostatnich tygodniach wyprzedaż papierów przybrała na sile.
Zarząd w rozmowach z PARKIETEM sygnalizował już wyraźnie, że zweryfikuje prognozy. Zgodnie z nowymi, przedstawionymi wczoraj, zysk netto wyniesie w tym roku 15 mln zł (w ubiegłym było to 13,3 mln zł). Szacunki dotyczące sprzedaży nie zmieniły się. Z ich realizacją nie powinno być problemów. We wrześniu skonsolidowane przychody przekroczyły 29 mln zł i były o 61% wyższe niż przed rokiem. Narastająco sięgają ponad 167 mln zł (wzrost o prawie 78%). Aby wypełnić plany, w IV kwartale Redan musi wypracować rezultat zbliżony do średniej za trzy ostatnie kwartały. Tymczasem dla firm handlujących odzieżą końcówka roku jest tradycyjnie najlepsza.
Przedstawiciele spółki przyznali wczoraj, że spadek planowanego zysku wynika z realizowania niższej od zakładanej marży na sprzedaży i późniejszego niż oczekiwano wzrostu efektywności sieci salonów Top Secret (kluczowej dla przedsiębiorstwa). Marże spadły z dwóch powodów: niesprzyjającej pogody (zimna wiosna i ciepła jesień) i wzrostu cen towarów. Pogoda zmusiła przedsiębiorstwa z branży do większych i dłuższych wyprzedaży. Za towar musiały więcej zapłacić niż planowały, bo popyt z ich strony skumulował się w okresie przed wejściem Polski do UE i nałożeniem ograniczeń importowych. Dostawcy skrzętnie to wykorzystali. Tymczasem wprowadzenie kontyngentów wbrew oczekiwaniom nie spowodowało zwyżki cen odzieży. Prysły więc nadzieje na dodatkową marżę z tytułu wcześniejszego importu towarów.
Inwestorzy nową prognozę i tłumaczenia zarządu przyjęli bez większego przekonania. Kurs wzrósł wczoraj o 1,9%, do 13,15 zł.