Trwa bezprecedensowa wyprzedaż papierów Prokomu. Wybicie w dół z budowanej przez 14 miesięcy formacji głowy i ramion to ciekawe zachowanie, jak na długoterminowy trend wzrostowy na rynku. Biorąc pod uwagę wysokość głowy z ramionami, 135 zł, które inwestorzy zgodzili się płacić za papiery Prokomu na zakończenie sesji piątkowej, to wciąż bardzo dużo. Indeks TechWIG, o którego wartości w dużej mierze Prokom decyduje, miał na zamknięcie tygodnia 616,8 pkt. Do 52-tygodniowego minimum z 25 listopada 2003 roku brakuje 110 punktów, podczas gdy 52-tygodniowe maksimum (8 marca 2004 r. - 740,2 pkt) oddalone jest o ponad 120 punktów.
MIDWIG coraz słabszy
Także średnie spółki i reprezentujący je indeks MIDWIG każą zachować dystans do poglądu, że na rynku mamy hossę. Po przeszło trzech miesiącach ciężko idącej zwyżki mamy właśnie kontratak podaży. Na wykresie został zbudowany podwójny szczyt, przebita została główna linia trendu wzrostowego. W tej sytuacji spadek do czerwcowego dołka na 1626,8 pkt jest bardzo prawdopodobny.
Oparciem dla warszawskiej niby-hossy pozostają nieliczne spółki z WIG20 - przede wszystkim KGHM, PKN Orlen, TP i Pekao. Każda z nich ma ponad 10-proc. udział w WIG20, łącznie prawie w połowie decydują o wartości indeksu.
Małym trudniej