Transakcję przeprowadzono za pośrednictwem należącego do państwa banku KfW Group. Bank oferuje akcje inwestorom po 15,05-15,20 euro w ramach procesu tzw. przyspieszonego book-buildingu. Akcje spółki na frankfurckiej giełdzie staniały wczoraj na otwarciu o 17 centów, (1,1%), do 15,05 euro, a później zdrożały do 15,11 euro. W ciągu minionych 12 miesięcy kurs tych papierów wzrósł o 18%, podczas gdy główny indeks niemieckiej giełdy DAX zyskał w tym okresie 13%.
Ofertę podzielono na 3 mld euro w akcjach i 1 mld euro w warrantach, które mogą być wymienione na akcje Deutsche Telekom. Trzy amerykańskie banki inwestycyjne - Citigroup, J.P. Morgan Chase i Morgan Stanley - organizujące tę ofertę - otrzymały opcję przydziału wartą ok. 450 mln euro.
Po zakończeniu tej transakcji udział niemieckiego rządu w Deutsche Telekom spadnie do 36% z obecnych 43%. W ostatnich tygodniach Francja i Holandia też pozyskały środki ze sprzedaży akcji w dawnych państwowych monopolach telekomunikacyjnych, Włochy sprzedają za 7,6 mld euro rządowe udziały w spółce Enel, największym w tym kraju przedsiębiorstwie użyteczności publicznej. Obecna sprzedaż akcji Deutsche Telekom była największą tego typu transakcją w Niemczech od czasu pierwotnej oferty publicznej Deutsche Post w 2000 r.
Europejskie rządy sprzedają aktywa państwowych spółek, by zmniejszyć deficyty budżetowe, które przekraczają obowiązujący w Unii limit wynoszący 3% PKB. Niemcom nie udaje się w nim zmieścić już od trzech lat. Projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje największe w okresie powojennym emisje obligacji. Ma to zatkać dziurę w budżecie, powiększającą się w wyniku niższych wpływów z podatków i wyższych wydatków na cele socjalne, spowodowanych rosnącym bezrobociem.
Bloomberg