Reklama

Konflikt w Locie

Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT domaga się odwołania zarządu spółki. Uważa, że jest nieskuteczny, jeśli chodzi o poprawę wyników oraz podjął szereg niebezpiecznych dla przedsiębiorstwa działań. Czy to reakcja na program oszczędnościowy realizowany w firmie?

Publikacja: 13.10.2004 07:34

Zdaniem pilotów, jedyne widoczne efekty zajęcia się przez zarząd sytuacją finansową firmy to groźba utraty pracy przez osoby reprezentowane przez związek oraz założenie spółki zależnej, którą LOT musiał zasilić kapitałem. To ostatnie, według wnioskodawców, doprowadzi do pogorszenia i tak złej, ich zdaniem, kondycji przewoźnika. Najprawdopodobniej chodzi o spółkę, która ma świadczyć usługi lotnicze w formule niskokosztowej (low cost).

Lista zarzutów

Związkowcy, oprócz wniosku o odwołanie zarządu, przygotowali również listę "złych i niebezpiecznych" działań menedżerów. Wymieniają na niej m.in.: opóźnianie wejścia spółki na giełdę, wydzielanie firm, przemieszczanie do nich kapitału, popieranie dyrektorów działających na szkodę przedsiębiorstwa, oddawanie pola i wspomaganie konkurencji np. przez sprzedaż biletów czy kompletną nieporadność w obszarze sezonowości przewozów. Zarzucają zarządowi także, że nie wykorzystuje majątku firmy do restrukturyzacji długów oraz inwestowania w jej przyszłość.

Piloci zapowiadają jednocześnie, że będą bronić swoich miejsc pracy wszelkimi przewidzianymi prawem środkami. Czy oznacza to groźbę strajku, nie wiadomo. Z szefami związku nie udało nam się wczoraj skontaktować. Prezes LOT-u Marek Grabarek był nieuchwytny. Przebywał w Brukseli.

Konsensus

Reklama
Reklama

w dwóch kwestiach

- Zarząd cały czas rozmawia z organizacjami pracowników na temat realizowanego już od pewnego czasu programu oszczędnościowego - powiedział Paweł Klimiuk z biura prasowego spółki. - Niedawno w dwóch kwestiach udało się osiągnąć konsensus ze wszystkimi związkami, także ze Związkiem Pilotów Komunikacyjnych. Chodzi o zawieszenie niektórych zapisów zbiorowego układu pracy, co oznacza w praktyce wstrzymanie wypłacania niektórych składników wynagrodzeń oraz o zmniejszenie odpisów na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. To oznacza istotne oszczędności dla przedsiębiorstwa. W zamian zarząd zgodził się na system zachęt emerytalnych oraz zachęt dla osób gotowych dobrowolnie odejść z firmy.

Ministerstwo czyta

Wniosek związkowców o odwołanie zarządu z listą zarzutów został wysłany do marszałka Sejmu, sejmowej Komisji Skarbu Państwa, Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz ministrów skarbu i infrastruktury. W kwestiach nadzoru właścicielskiego i obsady stanowisk w Locie najwięcej do powiedzenia ma minister skarbu. W rękach MSP jest większościowy pakiet akcji firmy. W efekcie Skarb Państwa ma dominującą pozycję w radzie nadzorczej. - Pismo dotarło do ministerstwa. Zapoznajemy się z nim. Na razie to wszystko, co możemy powiedzieć na ten temat - usłyszeliśmy w biurze prasowym MSP.

W PLL LOT działa sześć związków zawodowych. W tym dwa grupujące głównie pilotów: Związek Pilotów Liniowych (osoby latające na tzw. dużych boeingach) oraz Związek Pilotów Komunikacyjnych (wszyscy piloci).

Prezes "odparł zarzuty"

Reklama
Reklama

W wywiadzie dla PARKIETU prezes Marek Grabarek mówił na początku sierpnia, że redukcje pracowników są w ramach zakrojonych na szeroką skalę oszczędności nieuchronne. W planach jest "trwałe zdjęcie z bazy kosztowej 120 mln, 300 mln i 500 mln zł kolejno w latach 2004-2006". Przyznał, że najważniejsze i najtrudniejsze do osiągnięcia będzie porozumienie z pilotami. - Jesteśmy na bardzo dobrej drodze, by uzyskać od nich kontrybucję na rzecz programu oszczędnościowego w postaci zgody na istotny wzrost ich produktywności - informował. Chodzi o zwiększenie tzw. średniego nalotu (z 500 godzin do 650 w 2006 r. w przeliczeniu na pilota). W zamian proces miałby być tak realizowany, by nie oznaczał zwolnień pilotów. Skąd zatem wniosek ZZPK, nie wiadomo.W ostatnich dniach prezes potwierdził, że spółka chce na koniec roku pochwalić się niewielkim zyskiem netto - zrealizowanym po raz pierwszy od wielu lat bez istotnych operacji na aktywach. Poinformował również o rozmowach ze Skarbem Państwa na temat dokapitalizowania przedsiębiorstwa, np. poprzez giełdę. Jego zdaniem, LOT mógłby się pojawić na parkiecie na wiosnę 2005 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama